2017-01-14

Czarodziejska podróż leniwego młodzieńca


Hideyuki Niki, Mistrz Pú Pú 6/10

Nigdy nie interesowałam się jakoś specjalnie kulturą ani mitologią Dalekiego Wschodu, a po książkę pt. Mistrz Pú Pú sięgnęłam głównie dlatego, że... przetłumaczył ją na polski mój kolega z podwórka, obecnie japonista. Świat jest bardzo mały! Po lekturze już wiem, że prędzej czy później powinnam nadrobić swoje braki w wiedzy dotyczącej dawnych Chin, a zwłaszcza chińskiej mitologii. 

Powieść Mistrz Pú Pú zdobyła w 2006 r. nagrodę Japan Fantasy Novel Award. Akcja tej książki rozgrywa się w Chinach za panowania dynastii Táng. Leniwy młodzieniec Wáng Bián nie ma najmniejszych zamiarów realizować ambicji swego zamożnego ojca, emerytowanego urzędnika. Woli prowadzić beztroskie życie darmozjada. Jednak wszystko się zmienia, gdy Bián zostaje wysłany z darami do tajemniczego mistrza taoistycznego, a ten okazuje się piękną Nieśmiertelną imieniem Pú Pú, obdarzoną dość złośliwym poczuciem humoru. (Ich pierwsze spotkanie wygląda tak, że Pú Pú, posiadaczka tykwy, z której trunki leją się w nieograniczonych ilościach, upija Biána do nieprzytomności! W ogóle bohaterowie tej książki chętnie raczą się napojami wyskokowymi: a to wino ryżowe, a to nalewka brzoskwiniowa, bynajmniej nie w małych ilościach.) Nietypowa mistrzyni zgadza się, aby Bián został jej uczniem, i zabiera go w daleką podróż, w czasie której młodzieniec poznaje różne mityczne istoty, odwiedza dwór cesarza Chin, przeżywa dziwne i niebezpieczne przygody, a w końcu - jak to w powieściach drogi - doznaje wewnętrznej przemiany.

Hideyuki Niki ze swadą i bez niepotrzebnego gadulstwa wprowadza czytelnika w świat Państwa Środka w epoce, gdzie ścierają się dwa porządki: konfucjanizmu, powiązanego ze sztywną hierarchią państwową i rozbudowaną biurokracją, oraz taoizmu, rdzennej religii chińskiej kryjącej w sobie bogactwo mitów i przesądów. Fabuła tocząca się leniwie od epizodu do epizodu skojarzyła mi się z licznymi baśniami, niekoniecznie azjatyckimi, w których bohater wędruje napotykając na swej drodze kolejne dziwne stwory oraz zadania. O ile w opowieści, którą snuje Niki, momentami brakuje napięcia i dramatyzmu (choć częściowo kompensują to ciekawe informacje na temat życia i stosunków społecznych w dawnych Chinach), bardzo chciałabym obejrzeć anime na jej podstawie zrealizowane przez Studio Ghibli!

Niewątpliwym plusem tej książki jest Pú Pú, Nieśmiertelna, która w niczym nie przypomina stereotypowych mistrzów z Dalekiego Wschodu (choć czasem na użytek profanów przybiera postać sędziwego starca) - żywiołowa, nieprzewidywalna i budząca nieodpartą sympatię. Pod koniec książki żałowałam, że wątek Nieśmiertelnych i konfliktu między nimi nie został pogłębiony, chętnie dowiedziałabym się też więcej o przeszłości Pú Pú.

W tłumaczeniu miejscami przeszkadzały mi zwroty brzmiące nieco zbyt kolokwialnie i współcześnie jak na baśniowy klimat opowieści, której akcja toczy się wiele wieków temu. Na uwagę zasługuje natomiast fakt, że w przedmowie umieszczono dokładne instrukcje, jak należy czytać chińskie imiona i nazwy zapisane alfabetem łacińskim.

Miłośnicy historii i tradycji Dalekiego Wschodu spokojnie mogą podwyższyć moją ocenę Mistrza Pú Pú o dodatkowy punkt.



2 komentarze:

  1. Anonimowy14.1.17

    Brzmi interesująco, dziękuję za polecenie.

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła nie jest szczególnie porywająca, ale te różne mityczne istoty z dawnych wierzeń chińskich mają swój urok.

      Usuń