Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty

2023-09-28

Wrześniowa "Nowa Fantastyka": Tatry, piraci, duchy, Gogol i inne różności


Już dziś (28 września) do sprzedaży trafia październikowy numer "Nowej Fantastyki", więc zgodnie z tradycją przypominam, że jeśli przegapiliście wrześniowy, wciąż możecie go kupić: czy to w papierze (wysyłkowo w księgarni Gildia.pl), czy w wersji elektronicznej. Zestaw linków poniżej, a ode mnie kilka słów na temat zawartości numeru. Co się kryje za tą cudną fioletową okładką?

W części literackiej znowu jest bogato i różnorodnie: cztery opowiadania polskie oraz cztery zagraniczne.W dziale prozy polskiej zestaw otwierają "Krucze pióra" Adrianny Filimonowicz - ludowa magia w lekko alternatywnych Tatrach (góral poszukujący zmarłego tragicznie syna zamienia się w kruka). Podzielam pasję Autorki do gór, więc podobało mi się bardzo! Potem "Kapitan Rackham" Cezarego Czyżewskiego - marynarze i piraci, klimaty rodem z "Wyspy Skarbów", jo ho ho i butelka rumu! "Zimno, ciepło, gorąco" Krzysztofa Rewiuka - coś krótkiego i dość surrealistycznego w baśniowych dekoracjach, i "Moja matka stała się Słowem" Marty Kładź-Kocot - katastrofa klimatyczna, uchodźcy tudzież Obcy, pesymistyczne i gorzkie.

W dziale prozy zagranicznej: "Rzep na duchy" Niny Kiriki Hoffman - opowieść chłopca, ucznia podstawówki, który widzi zmarłych i rozmawia z nimi, a dusze mogą się do niego "przyczepiać" jak do rzepu. Miłe, melancholijne, ale podnoszące na duchu. "Pani na Żemerach" Ołeksija Gedonowa - opowiadanie o tym, dlaczego Nikołaj Gogol spalił manuskrypt drugiej części "Martwych dusz", gęste od nawiązań do twórczości tego autora. "Projekt Smok" Naomi Kritzer - to opko o genetycznie modyfikowanych smokach robionych na zamówienie wyszukał i polecił mi tłumacz, Hubert Brychczyński. Jest tak ciepłe i optymistyczne, że podpada chyba pod "cosy SF" (bardzo umowne SF, skądinąd, mimo że narratorką jest biotechnolożka - ale naprawdę sympatycznie się czyta). I wreszcie "Biuro Rzeczy Zagubionych" Valentina Poppiego, nagrodzone w konkursie literackim "Trofeo RiLL" opowiadanie o inżynierze, który trafił do nietypowego biura rzeczy znalezionych. Klasycznie skonstruowane short story z może odrobinę przewidywalną fabułą, ale bardzo spodobały mi się pomysł i atmosfera.

W publicystyce m.in. obszerne wspomnienie Wojtka Sedeńki o Lechu Jęczmyku pt. "Nestor polskich fantastów" oraz wywiady z Robem Wilkinsem, z ukraińskim pisarzem Wołodymyrem Arieniewem i ze słynnym scenarzystą J.M. Straczynskim. Ponadto Witold Vargas pisze o diable Hejdaszu, Aleksandra Klęczar omawia mit o Erosie i Psyche, zaś w Lamusie przeczytacie o próbach stworzenia mówiących maszyn.


Najwygodniejszą i najtańszą metodą zakupu "NF" nieustająco pozostaje prenumerata dostępna pod linkiem:
https://inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy

Wydanie papierowe kupicie wysyłkowo w sklepie Gildia.pl:
https://www.gildia.pl/literatura/573983-nowa-fantastyka-09-2023

Wersję elektroniczną można nabyć (lub zaprenumerować) w Nexto:
https://www.nexto.pl/

Można też skorzystać z naszej aplikacji na Androida i iOS:
https://onelink.to/nowafantastyka

A część naszych tekstów znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka


Kto już czytał? Podzielcie się wrażeniami!




P.S. Byłam na Kapitularzu, byłam na Coperniconie, oba konwenty bardzo udane, ale na razie kompletnie mnie przerasta pisanie relacji. Ponownie staję wobec problemu "brakuje mi czasu i energii na prowadzenie bloga" (jak i - co gorsza - na parę innych, ważniejszych rzeczy), jestem na etapie obserwacji i przemyśleń, za którymi będą musiały pójść decyzje. Zobaczymy, co się z tego wykluje.


2023-08-26

Sierpniowa "Nowa Fantastyka": wakacyjny szwedzki stół różności



Już niedługo do sprzedaży trafi wrześniowy numer "Nowej Fantastyki", więc zgodnie z tradycją przypominam, że spóźnialscy wciąż jeszcze mogą nabyć sierpniowy, czy to w papierze (wysyłkowo w księgarni Gildia.pl), czy w wersji elektronicznej. Zestaw linków jest na końcu wpisu. A jeśli spóźnialskich trzeba skusić czymś ciekawym, poniżej przypomnienie, co znajdziecie w tym numerze.

W części literackiej oba działy postawiły na różnorodność: mamy cztery polskie opowiadania i trzy zagraniczne. "Przyjaciele samotnego diabła" Agnieszki Fulińskiej to historia quasi-detektywistyczna osadzona w XIX-wiecznej polskiej winnicy (kim jest tajemniczy sprawca, który spuszcza wino z beczek?), a żeby rozwiązać zagadkę, bohaterowie muszą sięgnąć do wiedzy o antyku. Sympatyczny, ciepły tekst. Aleksandra Bednarska ("Przyszłość ma zapach brzoskwiń") bierze na warsztat zawikłane relacje rodzinne. SF bliskiego zasięgu, akcenty dalekowschodnie. Andrzej Miszczak w "Ptolemeuszu i sroce" wykreował moooocnooo dziiiiiwną wizję alternatywnej historii Polski, gdzie Mikołaj Kopernik rządzi Rzeczpospolitą już od pięciuset lat jako prawie-nieśmiertelny władca absolutny (bardzo mi się podoba tutaj melanż surrealistycznych pomysłów i postmodernistycznej gry - "Kordecki, Przeor świętego przybytku srebrnogórskiego, posadowionego u podnóża Karpat Księżycowych" i tym podobne), zaś "Łowcy w matni" Jakuba Juszczaka to typowo przygodowa historia o wczesnośredniowiecznych słowiańskich wojownikach. 

Dosyć prostą sensacyjną historią - literalnie w typie "zabili go i uciekł" - jest też opowiadanie Laviego Tidhara "Szum deszczu w sosnach", ale czy ktoś poza Tidharem 1) umieściłby akcję swojego SF dalekiego zasięgu (z elementami cyberpunka) w Izraelu, 2) uczyniłby głównym bohaterem sklonowanego Neandertalczyka? W tym tekście są i stacje orbitalne, i motywy rodem z "Baśni 1001 nocy", bo #ktopisarzowizabroni :) "Masa krytyczna" Petera Wattsa (naród prosił o więcej Wattsa, więc proszę bardzo, jest Watts!) to utwór nieco nietypowy dla tego autora, bo ocierający się delikatnie o realizm magiczny w końcówce, ale zawiera też solidną porcję pesymizmu. SF bliskiego zasięgu, zmiany klimatyczne, degradacja środowiska i rozczarowany życiem architekt niosący brzemię tragedii rodzinnej. A "Uczennica czarnoksiężnika" Tamsyn Muir (kto już czytał jej powieść "Gideon z Dziewiątego"?) o nastoletniej córce alkoholika, która uczy się telekinezy u "czarnoksiężnika" kojarzącego się nieco z Johnnym z "Martwej strefy" Kinga (spojler: TOTALNIE BŁĘDNE SKOJARZENIE!) jest jednym z tych opowiadań, które zawierają ukochany przeze mnie podwójny twist w końcówce, czytaj: na ostatniej stronie dwa razy rąbną czytelnika pięścią prosto w brzuch. Bardzo dziękuję nieocenionej Aleksandrze Klęczar za jego polecenie oraz przetłumaczenie!

W publicystyce znajdziecie m.in. obszerną recenzję książki Rafała Kosika "Cyberpunk 2077: Bez przypadku", artykuł Jacka Inglota - dyżurnej marudy fandomu - pt. "Apokalipsa intelektu" (teza: w przyszlości wraz z postępem cywilizacyjnym ludzka inteligencja będzie się obniżać, już widać ten trend), artykuł popularnonaukowy Tomasza Sochy "Człowiek 2.0" o augmentacjach ludzkiego ciała (od pierwszej protezy w historii po ulepszenia bioniczne) oraz wywiad z trojgiem aktorów z serialu "Wiedźmin" (Anya Chalotra, Joey Batey, Freya Allan).

Najwygodniejszą i najtańszą metodą zakupu "NF" nieustająco pozostaje prenumerata dostępna pod linkiem:
https://inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy

Wydanie papierowe kupicie wysyłkowo w sklepie Gildia.pl:
https://www.gildia.pl/literatura/571484-nowa-fantastyka-08-2023

Wersję elektroniczną można nabyć (lub zaprenumerować) w Nexto:
https://www.nexto.pl/

Można też skorzystać z naszej aplikacji na Androida i iOS:
https://onelink.to/nowafantastyka

A część naszych tekstów znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

Kto już czytał?





P.S. Ach, jeszcze słówko prywaty ode mnie - w tym numerze "NF" Aleksandra Klęczar entuzjastycznie zrecenzowała mój zbiór opowiadań "Świerszcze w soli"!


2023-05-27

Czerwcowa "Nowa Fantastyka": tutti frutti



Dwa dni temu trafił do dystrybucji czerwcowy numer "Nowej Fantastyki" w pięknej okładce (grafika Piotra Sokołowskiego do powieści "Metamorf" Andrzeja Kwietnia), a w części literackiej znajdziecie tym razem tutti frutti, dla każdego coś miłego! Cztery opowiadania polskie (Filimonowicz, Zańko-Gulczyński, Kochański, Chodorowska-Panika) i trzy zagraniczne (Gedeonow, Danvers, Derewianko).

Adrianna Filimonowicz, pasjonatka gór i wspinaczki, zabiera nas na Mount Everest w niedalekiej przyszłości, gdzie natura buntuje się przeciwko ujarzmieniu jej przez człowieka (opowiadanie "Oddech bogini nieba" zdobyło główną nagrodę w konkursie Empik Go Short). Przemysław Zańko-Gulczyński napisał odjechany, postmodernistyczny tekst z odwołaniami do licznych lektur szkolnych, a powracający po długiej przerwie Krzysztof Kochański - coś, co chyba sklasyfikowałabym jako horror na wesoło (robiąc korektę tego opowiadania podśmiewałam się pod nosem; myślę, że podobnie zareaguje każdy, kto był w podstawówce na koloniach albo innym wyjeździe zbiorowym). Z kolei "Wreszcie bezpieczna"
 Krystyny Chodorowskiej i Gabrieli Paniki to SF bliskiego zasięgu: kolejny tekst z cyklu, w którym Ziemię zasiedlają Obcy podobni nieco do wielkich inteligentnych termitów - Termeszowie (pierwsze opowiadanie z tego uniwersum, "Dotknąć ciemności", można było przeczytać w antologii "Cyberpunk Girls" wydawnictwa Uroboros). 

W dziale zagranicznym 2x Ukraina, 1x USA: Ołeksij Gedeonow w klimatach tajemniczo-baśniowych, które stanowią jego znak firmowy (tłumaczyła Joanna Krystyna Radosz), Dennis Danvers z opowiadaniem, które zachwyciło Marcelego Szpaka, o zasymilowanych na Ziemi Obcych w ludzkiej postaci i ich dorosłych dzieciach (to nieco nietypowe SF: spokojna, ciepła proza z rozbudowaną warstwą obyczajową) i Pawło Derewianko ze wstrząsającym, poruszającym do głębi opowiadaniem zainspirowanym trwającą aktualnie wojną (tłumaczył Paweł Laudański).

W publicystyce - m.in. setna rocznica urodzin Papcia Chmiela, artykuł Magdaleny "Ithilnar" Stawniak o fantastycznych archeologach oraz wywiad z Vincentem Severskim.

Nieustająco polecamy Wam prenumeratę, bo to najtańsza (w przeliczeniu na egzemplarz) i najpewniejsza droga zakupu pisma. Znajdziecie ją pod tym adresem:
https://inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy
W pakiecie z roczną prenumeratą nadal można sobie wybrać w prezencie książkę - "Chąśba" Katarzyny Puzyńskiej lub "Zimistrz" Terry'ego Pratchetta.

Jeśli wolicie wersję elektroniczną, możecie skorzystać z naszej aplikacji na Androida i iOS:
https://onelink.to/nowafantastyka

albo z e-wydania, które również możecie zaprenumerować na platformie Nexto:
https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

Tradycyjnie też część naszych tekstów znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

A numer w papierze zamówicie wysyłkowo np. w Gildii:
https://www.gildia.pl/lite.../564035-nowa-fantastyka-06-2023?




2023-05-10

"Świerszcze w soli" już w sprzedaży!


Ahoj, świecie! DOCZEKALIŚMY SIĘ! Zbiór opowiadań "Świerszcze w soli", znany nieformalnie jako "Po stronie mroku 2", ku mojej przeogromnej radości jest już oficjalnie w sprzedaży:

E-booka można nabyć od ręki, wysyłka książek ma ruszyć na dniach. Macie do wyboru, do koloru różne kuszące pakiety promocyjne - "Świerszcze..." z antologiami Hardej Hordy, z gadżetami (torby, zakładki, pocztówki z obrazami Jakuba Różalskiego), można za jednym zamachem zrobić prezent sobie i komuś.

Książka wychodzi w serii SQN Originals, co oznacza, że w papierze kupicie ją wyłącznie w księgarni SQN Store (oraz oczywiście na stoisku Wydawnictwa SQN w czasie imprez targowych). E-book ma być dostępny szerzej - najpierw tylko w Legimi, a potem również w innych serwisach e-bookowych. Zabiegałam o to i udało się!

Kilka informacji dla niezorientowanych (są tacy?):
  • To NIE jest książka z uniwersum Zmroczy (niech Was nie zwiedzie postać w białej szacie, nawet jeśli może się kojarzyć z magami Elity).
  • To NIE jest urban fantasy.
  • To NIE jest książka wesoła ani lekka (gdybym chciała wymieniać content warnings, to musiałabym wymienić ze dwadzieścia, więc załóżmy po prostu, że dorosły czytelnik czyta na własną odpowiedzialność).
  • To JEST zbiór trzynastu opowiadań o zaświatach i ich mieszkańcach.
  • ZAWIERA siedem tekstów premierowych oraz sześć takich, które na przestrzeni lat można było przeczytać w innych miejscach (zazwyczaj w antologiach e-bookowych lub online, tylko "Schronisko" ukazało się w publikacji papierowej).
  • Jeżeli lubicie serię komiksową o Sandmanie, ta książka jest w nieco podobnym stylu.
Spis treści:
  1. "Zesłańcy"
  2. "Szatański plan"
  3. "Laura, która nie była Laurą" (premierowe)
  4. "Trzecie dziecko Ewy" (premierowe)
  5. "Mędrcy świata"
  6. "Na dworcu" (premierowe)
  7. "Kontrakt Ficerów" (premierowe)
  8. "Po drugiej stronie gwiazd"
  9. "Pogranicznicy" (premierowe)
  10. "Pod skórą"
  11. "Osiem migawek z życia Śmierci" (premierowe)
  12. "Świerszcze w soli" (premierowe)
  13. "Schronisko"



2023-05-04

Majowa "Nowa Fantastyka": miłośnicy science fiction, czytać!

 

W majowym wydaniu "Nowej Fantastyki" absolutną perłą numeru jest opowiadanie Petera Wattsa "Dwadzieścia jeden sekund boskości" w brawurowym przekładzie Grzegorza Gajka. Sztuczna inteligencja w nieco nietypowym ujęciu plus interesujący główny bohater, naznaczony doświadczeniem żałoby po żonie. Fani SF na pewno się ucieszą, że w dziale prozy zagranicznej znalazło się też świetne opowiadanie Simone Heller "Gdy zabrakło gwiazd" (postapo z nietypową - ogoniastą - bohaterką), nominowane w 2019 r. do nagrody Hugo.

W dziale prozy polskiej przeczytacie teksty Marcina Rusnaka (SF, stary astronauta kontra przeszłość), Marty Ryczko (telepaci, współczesne polskie realia, delikatny romans - ładne), Szymona Stoczka (ponownie SF, intryga na statku kosmicznym) i Wojciecha Szydy (o Poncjuszu Piłacie), zaś w publicystyce m.in. wywiady z Juliuszem Machulskim oraz z Łukaszem Kucharczykiem, autorem powieści "Granty i smoki".

W papierowym wydaniu w prezencie wszywka z minigrą.

Nieustająco polecamy prenumeratę - 12 numerów "NF" za jedyne 92 zł. Dodatkowo w promocji do rocznej prenumeraty możecie wybrać książkę w prezencie - do wyboru są aktualnie "Chąśba" Katarzyny Puzyńskiej bądź "Zimistrz" Terry'ego Pratchetta (do wyczerpania zapasów).
inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy

E-wydanie na platformie Nexto (też z możliwością prenumeraty):
https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

Sprzedaż wysyłkowa papierowych wydań przez księgarnię Gildia (można wstecznie zamawiać numery z wcześniejszych miesięcy!):
https://www.gildia.pl/szukaj/seria/nowa-fantastyka

A część naszych tekstów znajdziecie, jak zwykle, w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka




A z zupełnie innej bajki - mam OGROMNĄ nadzieję, że już na dniach będę mogła podzielić się ze światem świetną wiadomością. Czekam na to jak na szpilkach, ale na razie jeszcze muszę się powstrzymać, dopóki nie padła oficjalna deklaracja.


2023-04-16

"Najpierw zabrzmi cytara" - pierwsze opowiadanie z uniwersum Krainy i Konfraterni Światła


Mniej więcej od roku - powoli i z wahaniem, jak to ja - inkubuję w głowie i notatkach nowe uniwersum. W kwietniowym numerze "Nowej Fantastyki" możecie przeczytać pierwsze osadzone w nim opowiadanie - "Najpierw zabrzmi cytara". Urban fantasy: współczesność, centrum Warszawy i nadprzyrodzone diabelstwo czające się po drugiej stronie rzeczywistości kontra grupa muzyków. (Serdecznie dziękuję nieocenionej Alicji Janusz za porady merytoryczne w kwestii muzyki renesansowej!)

Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale w tym momencie mam w notatkach dwie powstające powieści z tego świata (jedna bardziej o Konfraterni Światła, z wojną ukraińsko-rosyjską w tle, a druga o straceńcach z konkurencyjnej organizacji, którzy realizują misje w Krainie) i obie są na razie w daleko posuniętej rozsypce...

Tymczasem poniżej krótki fragment opowiadania "Najpierw zabrzmi cytara".

1.

Pierwsze ostrzeżenie można by łatwo przeoczyć, ale Albert jest Czuwającym; co więcej, pełni tę funkcję już od dwudziestu siedmiu lat. Codziennie rano recytuje listę znaków ostrzegawczych, pijąc w kuchni kawę i patrząc przez okno na pusty o tej porze skwerek przed blokiem.

Znaków jest łącznie dwadzieścia jeden, z czego dziewięć określa się mianem niespecyficznych, a dwanaście występuje w kombinacjach pozwalających precyzyjnie określić, jakie zagrożenie tym razem próbuje przybyć z Krainy. Wyrecytowanie całej listy, z wymienieniem wszystkich kombinacji, zajmuje Albertowi każdorazowo prawie pół godziny. Zapewne nie wszyscy Czuwający są równie sumienni, zwłaszcza w obecnych czasach, ale on zawsze poważnie traktował swoje powinności.

Codziennie karmi też koty i gołębie, które wspomagają go w wypatrywaniu znaków. W blisko dwumilionowym mieście, takim jak Warszawa, powinno mieszkać co najmniej czworo Czuwających, ale nie jest to popularna specjalność w Konfraterni. Po tym, jak stary Ryszard Kosenda zmarł na zawał, a młody idealista Rafał Feldman zginął wraz z córką w wypadku, Albert został sam i już od ponad roku nie może się doczekać wsparcia.

Tak jak istnieją obszary szczególnie podatne na trzęsienia ziemi, bo leżą na styku płyt tektonicznych, są też miejsca, gdzie bariera oddzielająca Krainę od materialnego świata jest wyjątkowo cienka. Należy do nich Warszawa, a Albert czuwa – czy raczej Czuwa – nad bezpieczeństwem mieszkańców stolicy. Mieszka na piątym piętrze bloku na Służewcu: skromny, niepozorny okularnik, oficjalnie pracownik fundacji imienia Melchiora Bendy, która tak naprawdę jest jedną z wielu organizacji prowadzonych przez Konfraternię Światła.

Owszem, magia istnieje, choć nie wygląda tak, jak w książkach i grach komputerowych. Owszem, czarodzieje istnieją, aczkolwiek nie noszą różdżek (sprawdzić, czy nie młody nawiedzony Dieter Fuchs z Norymbergi, którego Albert serdecznie nie cierpi).

Nawet tu, w Warszawie, gdzie granica pomiędzy ziemską rzeczywistością a Krainą jest tak cienka, że wrażliwe osoby potrafią wyczuć bliskość pustkowia-które-myśli i żar czarnego słońca, usłyszeć nieustające szeptanie nieba-które-mówi, podobne do buczenia linii wysokiego napięcia – potworom bytującym po tamtej stronie nieczęsto udaje się przedostać do świata żywych. Władczyni Krainy, zwana po prostu Królową, pilnuje, by zdarzało się to jak najrzadziej. Nie jest jednakże wszechwiedząca ani wszechmocna, a Jej słudzy tym bardziej – nawet niestrudzony, przerażający Upiór, który bez ustanku patroluje rubieże Krainy.

Właśnie dlatego Albert całymi dniami wędruje po mieście, wypatrując znaków, rozmawiając z gołębiami i kotami. Ostatnie wdarcie się potwora do miasta wydarzyło się przed trzydziestoma czterema laty i przeszło do historii jako tragiczny wybuch gazu w Rotundzie PKO. Pewne zjawiska oficjalnie nie istnieją i opinia publiczna nie może się o nich dowiedzieć, zupełnie jak w cyklu o Harrym Potterze.

Albert ma pięćdziesiąt sześć lat, ale jest zdrowy, stosunkowo sprawny fizycznie, a przede wszystkim ma dobry wzrok. Mimo to kiedy dwunastego kwietnia rano o siódmej trzynaście wysiada z autobusu na Marszałkowskiej i patrząc w kierunku hotelu Novotel spostrzega przed sobą jeden z dziewięciu niespecyficznych znaków ostrzegawczych, w pierwszej chwili nie wierzy własnym oczom.

Na chodniku i jezdni, na przestrzeni jakichś dwudziestu metrów kwadratowych rozsypane są martwe i dogorywające skrzydlate stworzenia: motyle z Krainy, które przeniknęły przez granicę światów tylko po to, żeby po ziemskiej stronie natychmiast postradać swe kruche nie-życie. Rozpadają się w oczach, ich tkanki podlegają błyskawicznej lizie, pozostawiając na chodniku i asfalcie czarne, wilgotne plamy. Tymczasem ludzie przechodzą obok jakby nigdy nic, myśląc – no właśnie, co? Że to tropikalne kwiaty, które wysypały się z przejeżdżającego samochodu dostawczego?

Albert wyjmuje telefon i robi kilka zdjęć, po czym wysyła je do Anny Feldman zwanej Balladyną. Balladyna, siostra zmarłego tragicznie Rafała, była kiedyś aktorką teatralną, a obecnie prowadzi sklep ze zdrową żywnością i naturalnymi kosmetykami. Oficjalnie. W rzeczywistości również pracuje dla Konfraterni Światła, tylko o szczebel wyżej od Alberta, może nawet o dwa szczeble.

Była też kiedyś – przez nieco ponad trzy lata – jego żoną. Błąd jak cholera, bolesny dla obu stron. Na szczęście udało im się kulturalnie rozstać bez orzekania o winie i pozostać później w relatywnie dobrych relacjach – tu przeważyła obopólna lojalność względem Konfraterni.

Jest siódma dwadzieścia jeden i zaczyna kropić deszcz. Albert przystaje pod daszkiem przy wejściu do najbliższego budynku i patrzy, jak ostatnie motyle truchełka rozpływają się w czarną ciecz. Czeka, aż Balladyna odpisze.






2023-03-29

Kwietniowa "Nowa Fantastyka": muzyka z meduzą (zamiast lornety z meduzą)


W kwietniowej "Nowej Fantastyce" (prawda, że ta meduza na okładce prezentuje się znacznie weselej i wiosenniej niż to, co mamy za oknem?) fantastyka spotyka się z muzyką, która stanowi leitmotiv tego numeru.

W dziale prozy polskiej rozbrzmiewają nuty dawnych instrumentów w dwóch zupełnie odmiennych literackich światach i fabułach: Alicja Janusz - nie mylić z Aleksandrą, to dwie różne autorki! - po raz pierwszy gości na łamach "NF" z tekstem o młodej bardce Audrey, głównej bohaterce zbioru "Ballady ze spalonego traktu" (dla niezorientowanych: alternatywna renesansowa Europa pełna demonów i stworów z różnych ludowych wierzeń - słowiańskich, germańskich i innych), zaś niżej podpisana odważyła się wyjść na światło dzienne z krótkim współczesnym urban fantasy osadzonym w uniwersum, w którym insz Allah powstanie co najmniej jedna powieść. Trzecie z opowiadań polskich, już bez motywów muzycznych, to wyjątkowa gratka dla czytelników - na specjalne zaproszenie, po bardzo długiej nieobecności, do "NF" powraca Ewa Białołęcka i, podobnie jak w pierwszej antologii Hardej Hordy, bierze na warsztat temat zombie, ale tym razem ciut inaczej. Optymistyczniej!

W dziale prozy zagranicznej czeka na Was przede wszystkim petarda nad petardami, czyli "L'esprit de l'escalier" Catherynne M. Valente w przekładzie Kamili Regel. Postmodernistyczny retelling mitu o Orfeuszu i Eurydyce napisany tak, że aż wionie zapachem pleśni i asfodeli. Śmierć, narcyzm, Apollo jako legendarny gwiazdor rocka i Cerber w roli psa do terapii. W zestawie opowiadań zagranicznych figurują ponadto dwa teksty, których w przeciwieństwie do opowiadania Valente raczej nie czytaliście w oryginale (cieszę się z nich bardzo, bo zależy mi na tym, żebyśmy publikowali nie tylko na przemian fantastykę anglojęzyczną i tę zza wschodniej granicy). "Mamon" Luigiego Musolino - włoskie opowiadanie o mafiosach, przeklętej talii kart i złowrogiej bestii przybierającej kształt kota (ten tekst zdobył w 2010 r. główną nagrodę w konkursie literackim "Trofeo RiLL", a przetłumaczyła go na polski Natalia Pola Miscioscia) oraz "Symfonia śpiącej królewny", SF bliskiego zasięgu holenderskiego autora Django Mathijsena w przekładzie Damiana Olszewskiego. Sielska wyspa na Morzu Północnym, zakochany kompozytor i jego piękna wybranka, skrywająca traumę z przeszłości - co może pójść nie tak?... Akcja tekstu dzieje się kilkadziesiąt lat od teraz, a bohater komponuje muzykę elektroniczną, ale coś mi mówi, że autor mógł się zainspirować historią powstania "Symfonii fantastycznej" Hectora Berlioza...

Jeśli chodzi o publicystykę, pragnę szczególnie polecić Waszej uwadze artykuł Alicji Janusz, z którego dowiecie się, jak życiorys Jaskra z sagi o wiedźminie ma się do ekscesów prawdziwych, historycznych lutnistów, takich jak John Dowland czy Wojciech Długoraj. 

Na koniec dyżurna lista linków. Prenumerata (do której nieustająco zachęcamy - to najtańsza i najpewniejsza opcja zakupu pisma):
inverso.pl/czasopisma/p-nowa-fantastyka-prenumerata-12-miesiecy

Wersja elektroniczna w aplikacji na Androida i iOS:
https://onelink.to/nowafantastyka

E-wydanie na platformie Nexto (z opcją prenumeraty):
www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

I część tekstów w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka




2023-03-27

Marcowa "Nowa Fantastyka": kobieta z lilią zamiast głowy


Już za chwileczkę, już za momencik w sprzedaży pojawi się kwietniowy numer "Nowej Fantastyki", ale pozwolę sobie jeszcze przypomnieć o marcowym, bo spóźnialscy nadal mogą go nabyć zarówno w papierze (wysyłkowo), jak i w formie elektronicznej.

Marzec = Dzień Kobiet, więc leitmotivem numeru była fantastyka pisana przez kobiety (której tak czy inaczej publikujemy dużo). Grafika okładkowa (czy tylko mnie kojarzy się z obrazami Salvadora Dalego?) jest autorstwa ukraińskiej artystki Eleny Vizerskiej. W dziale opowiadań polskich znalazły się teksty Olgi Niziołek (bardzo lubię jej surrealistyczną prozę) i Pauliny Klimentowskiej (hard SF z wątkiem detektywistycznym, akcja dzieje się na Plutonie). 

Zestaw prozy zagranicznej był kompletowany z przygodami (miałam nieco inne plany, które niestety nie wypaliły), ale myślę, że finalnie wypadł dosyć oryginalnie i ciekawie: mamy tu zarówno przekrój wschód-zachód, jak i przeskok od absolutnych początków gatunku do najnowszych trendów. Ze wschodu - Eleonora Ratkiewicz (pisarka łotewska tworząca w języku rosyjskim, znana w Polsce z dwóch powieści fantasy wydanych przez Fabrykę Słów) z krótką pacyfistyczną bajką o czołgach i Daria Bobylowa (Rosjanka, ale prześwietlona przez Pawła Laudańskiego, nie popiera reżimu) z całkiem klimatycznym horrorem, który w kontekście tego numeru nabiera feministycznego wydźwięku. Z zachodu - Francis Stevens (pseudonim Gertrude Barrows Bennett, amerykańskiej autorki, która była aktywna pisarsko tylko w latach 1917–1920, czyli dosłownie przez mgnienie, ale zdążyła w tym czasie zaistnieć na łamach wszystkich liczących się amerykańskich czasopism fantastyczno-naukowych) z humorystycznym opowiadaniem pisanym gwarą marynarską, które podwójnie zabawnie się czyta ponad 100 lat później (nie spojlerząc zanadto, puenta dotyczy tego, że kobiety lubią herbatę i ciasteczka, a nie lubią przeklinania - nota bene myślę, że panna Bennett byłaby naprawdę zaskoczona realiami, w jakich żyją dzisiejsze pisarki i redaktorki) oraz Jordan Taylor, współczesna autorka z USA, z tekstem osadzonym w XVIII-wiecznej Francji, który jest jakby przyjaźniejszą, ładniej pachnącą wersją słynnego "Pachnidła" (a występujący tam genialny perfumiarz to osoba trans).
 
W publicystyce - m.in. artykuł Marty Sobieckiej o weird fiction oraz wywiad Agnieszki Włoki z Jakubem Ćwiekiem.

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty, dostępnej obecnie pod nowym adresem:
http://inverso.pl/.../p-nowa-fantastyka-prenumerata-12...

Kto woli wersję elektroniczną, może skorzystać z e-wydania (obecnie w Nexto), które również można zaprenumerować:
https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

Tradycyjnie też część naszych tekstów znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

Zaś numer w papierze nadal możecie nabyć tu:
https://www.proszynski.pl/product/nowa-fantastyka-03-2023

Kto już czytał? Jak wrażenia? 




2023-02-22

Lutowa "Nowa Fantastyka": Patrick Ness w opowiadaniach i publicystyce


Na dniach w dystrybucji pojawi się marcowy numer "Nowej Fantastyki", więc pozwolę sobie przypomnieć, co ma do zaoferowania lutowy (z nostalgiczną, nieco oldschoolową okładką) - wciąż można go nabyć w wersji elektronicznej, odsłuchać niektóre artykuły w aplikacji Lecton, ewentualnie kupić wersję papierową wysyłkowo.

W prozie polskiej: Jacek Sobota filozoficznie o Szatanie (motyw, który bardzo lubię, został przetworzony w intrygujący sposób) oraz Przemysław Zańko-Gulczyński z zaskakująco sielską i optymistyczną wizją - solarpunk z nutą magii. W prozie zagranicznej tym razem same przekłady z lengłydża: John Wiswell, Grace Chan i gwiazda numeru Patrick Ness.
 
"Nie czas na tę historię" Wiswella to nominowane do Hugo i Nebuli opowiadanie o wychodzeniu z toksycznych przemocowych relacji i spowodowanego przez nie PTSD (główny bohater jest młodym gejem, któremu przyjaciel pomaga wyzwolić się z czegoś na kształt wampirzej sekty - miałam pewne skojarzenia z życiorysem Gabriela z "Domu Wschodzącego Słońca" Aleksandry Janusz). "Jakbym była małym słońcem" Grace Chan to miniatura SF z nutami azjatyckimi i akcentami kulinarnymi .Z kolei "Nad morzem szerokim" Patricka Nessa to opowiadanie prequelowe w stosunku do cyklu "Ruchomy chaos" (fantastyka socjologiczna dalekiego zasięgu, akcja rozgrywa się na skolonizowanej planecie), obszernie omówionego przeze mnie w części publicystycznej w artykule pt. "Ucieczka, dyktatura, wojna". W nadmorskiej osadzie wrażliwy chłopak nawiązuje bliską relację z przedstawicielką tubylczej rasy i oczywiście wynikają z tego kłopoty.

W publicystyce oprócz wspomnianego artykułu o cyklu Nessa (TL; DR - polecam ten cykl, jest świetny!) znajdziecie między innymi wywiad z Wojciechem Siudmakiem i artykuł Piotra Cieślińskiego o wykorzystywaniu SI do tworzenia sztuki.

Prenumeratę - którą nieustająco polecamy, bo to najpewniejszy i najtańszy sposób, żeby zaopatrzyć się w papierową wersję pisma - znajdziecie obecnie pod nowym adresem internetowym:
https://inverso.pl/nf

Kto woli wersję elektroniczną, może skorzystać z 
z e-wydania, które również można zaprenumerować:

Tradycyjnie też część tekstów (tylko publicystyka) znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

Kto już czytał? Jak wrażenia?

Ach, pochwalę się jeszcze - w nadchodzących numerach przeczytacie między innymi opowiadanie włoskie o złowrogim kocie i neapolitańskich mafiosach (już w numerze kwietniowym), opowiadanie Catherynne M. Valente o Orfeuszu i Eurydyce (też w numerze kwietniowym), dwa świetne opowiadania ukraińskie oraz esej niemieckiej autorki o powieściach i filmach postapo.




2023-01-22

Styczniowa "Nowa Fantastyka": troszkę mroczny melanż


No hej, kto już czytał styczniowy numer "Nowej Fantastyki"?

W wesołej, kolorowej okładce kryją się tym razem treści rozmaite, bez leitmotivu, w tym trochę mroczności i ponurości. W dziale prozy polskiej - Marta Sobiecka z kolejnym opowiadaniem detektywistycznym o znanej ze zbioru "Algorytm życia" policjantce Kaori Nakamurze (SF bliskiego zasięgu osadzone w Japonii) oraz Wiktor Orłowski z weirdową, niepokojącą wizją końca świata, brutalną i poetycką zarazem. W dziale prozy zagranicznej - Ruth Nestvold z klasyczną hard SF (turystyka na Marsie, z kropelką czarnego humoru, opowiadanie było nominowane do Nebuli), Nino Cipri z grozą (małe dziewczynki bez mrugnięcia okiem robiące krzywdę innym dzieciom - szczerze, kto z nas nie pamięta takich rzeczy ze szkoły? A ten tekst idzie tylko o krok dalej...) i Aleksander Matiuchin z horrorem w rosyjskich realiach - po lekturze "Ściegu" widok staruszki z robótką w rękach już zawsze będzie was przyprawiał o lekko makabryczne skojarzenia.

Plus masa ciekawej publicystyki, jak zwykle.

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty! W promocji do rocznej prenumeraty wersji papierowej znów możecie wybrać książkę w prezencie. Prenumeratę znajdziecie pod nowym adresem internetowym:
https://inverso.pl/nf

Jeśli wolicie wersję elektroniczną, do dyspozycji nadal jest aplikacja na Androida i iOS:
https://onelink.to/nowafantastyka

a także e-wydanie, które - UWAGA! - teraz również możecie zaprenumerować! Zachęcam do tej opcji niezdecydowanych, którzy nie chcą gromadzić w mieszkaniu stert czasopism - roczna prenumerata "NF" w pdf-ie kosztuje w tym momencie niecałe 80 zł. Może pdf nie jest zbyt wygodny w użytkowaniu, ale za to można podziwiać oprawę graficzną z wersji drukowanej...
https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

A numer w wersji papierowej, gdyby komuś zależało, zawsze można jeszcze dostać wysyłkowo tu:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,78694

Jeśli czytaliście, zachęcam do podzielenia się wrażeniami!!




2022-12-19

Grudniowa "Nowa Fantastyka": i znowu minął cały rok!


Grudniowa "Nowa Fantastyka" jest w sprzedaży od jakiegoś czasu, za kilka dni - przed świętami - do dystrybucji trafi numer styczniowy, ale z refleksem szachisty pozwolę sobie jeszcze zareklamować Wam ten grudniowy (który nadal można nabyć, zarówno w papierze, jak i w E-Kiosku).

Ten numer zawiera bardzo fajny, nietypowy jak na nas zestaw prozy zagranicznej: Niemcy (opowiadanie zostało napisane po angielsku, ale autor jest rodowitym Niemcem, niektórzy pamiętają go zresztą z "NF" 10/22) i 2x Ukraina. "Danina dla Lete" Carstena Schmitta, SF (bardzo) bliskiego zasięgu, traktuje o namiastce nieśmiertelności, która może mogłaby stać się udziałem pokolenia Y. Niedoskonała to namiastka, osobiście sądzę, że nauka wymyśli coś lepszego... "Cud z bombardą" Serhija Legezy przenosi czytelnika w czasy chłopskich powstań z początku XVI wieku na ziemiach niemieckich. To baśniowa historia opowiedziana językiem żołnierskiej gawędy, snutej w karczmie lub przy ognisku przez prostego najemnika (tłumaczka, Joanna Krystyna Radosz, dołożyła starań, żeby oddać specyficzny styl wypowiedzi narratora). Jednak moim ulubionym opowiadaniem z zestawu jest "Tam, gdzie będzie ogród" Wołodymyra Arieniewa. Historia o walczących żołnierzach ukraińskich. I o Bożym Narodzeniu. Rozgrywająca się w miejscu, którego nazwa ani razu w tekście nie pada, ale szybko odgadniecie, co to za miejsce. Jeśli już czytaliście ten tekst, koniecznie podzielcie się wrażeniami w komentarzach!

W dziale prozy polskiej: "Śmieci" Istvana Vizvary'ego - SF bliskiego zasięgu, trochę ghost story, trochę eko-metafizyka (?). "Noc, kiedy przyszedł diabeł" Łukasza Orbitowskiego - horror, ukłon wobec Guya N. Smitha, chyba pisane z lekkim przymrużeniem oka (nie znam twórczości, do której ten tekst nawiązuje), świetne warsztatowo, bo to Orbit. "Chrzest" Andrzeja Kwietnia - znowu SF, ksiądz ze spluwą nawraca zbłąkane owieczki.

W publicystyce - przede wszystkim wywiady (w tym z Zygmuntem Miłoszewskim), Witold Vargas pisze o cichej - demonie cmentarzy, Ola Klęczar o Saturnaliach. Jest też reportaż z obchodów czterdziestolecia "Nowej Fantastyki" w falenickiej Kulturotece (bardzo sympatyczna impreza - kto mógł przyjść, a nie przyszedł, niech żałuje) oraz wspomnienie o zmarłym niedawno Feliksie W. Kresie.

Numer w papierze kupicie wysyłkowo tu:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,78693

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

Wersja elektroniczna numeru dostępna jest w E-Kiosku:
https://www.e-kiosk.pl/nowa_fantastyka

Część tekstów jak zwykle znalazła się też w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka


Czytaliście? Przymierzacie się? Dajcie znać!




2022-10-05

Październikowa "Nowa Fantastyka": świętujemy 40-lecie pisma!


Październikowy, jubileuszowy numer "Nowej Fantastyki" z okładką Rocha Urbaniaka (utrzymaną w zdecydowanie niepaździernikowej kolorystyce) jest w sprzedaży od tygodnia, i wreszcie znalazłam czas, żeby napisać o nim kilka słów. W skrócie: bierzcie i czytajcie, bo warto!

Dział prozy polskiej prezentuje "Pneumatyczne" Wojciecha Guni (piękny język i niepokojąca atmosfera, 100% weirdu w weirdzie) oraz "Zawsze znajdę drogę" Pauli Wanarskiej (fantasy, i jedno z bardziej poruszających zakończeń, jakie ostatnio widziałam - bardzo lubię przemyślane zakończenia). Jeśli chodzi o opowiadania zagraniczne, nieoceniony Paweł Laudański zdobył i przetłumaczył dla nas perełkę - "Wychowanie Gawriłowa", niepublikowany dotąd w Polsce tekst Kira Bułyczowa z cyklu guslarskiego - oraz opowiadanie "Anioł stróż" Mike'a Gelprina o kalekim, genialnym szachiście, który posiada jeszcze jeden niezwykły talent. Reszta zestawu ucieszy miłośników SF, zwłaszcza tych, którzy lubią czytać o modyfikacjach dotyczących ludzkiego ciała i fizjologii. "Bebechami" Petera Wattsa brawurowo przetłumaczone przez Grzegorza Gajka (chciałabym umieć tak kreatywnie sypać wulgaryzmami...), "Za rzeką moje serce, moja pamięć" Ann LeBlanc (kiedy ostatnio czytaliście opowiadanie, którego narratorem jest obdarzona inteligencją cybertrzustka?) oraz druga perełka, zza Odry: "Głos pana Wagnera" Carstena Schmitta w przekładzie Alicji Janusz. Opowiadanie nagrodzone w 2021 r. Deutscher Science-Fiction-Preis, przy którym twórczość Wojtka Guni wyda Wam się radosna i podnosząca na duchu... Jakoś tak wyszło, że wszystkie opowiadania zagraniczne poza "Aniołem stróżem" krążą wokół tematu modyfikacji ludzkiego organizmu (Bułyczow też sięga po ten motyw, tyle że na wesoło); mnie osobiście szczególnie urzekły przywołane w tekście Wattsa transgeniczne bakterie jelitowe o niedobrych zapędach.

W publicystyce - przede wszystkim reminiscencje: "Fantastyka, moja miłość" Jacka Soboty (o doświadczeniach polskich pisarzy fantastycznych tzw. piątego pokolenia), krótka biografia Adama Hollanka oraz garść wspomnień od jego córki. Prócz tego m.in. obszerne artykuły o sztucznej inteligencji w sztuce i o grze "Dominion", wywiady z Marlonem Jamesem i Anną Kańtoch, Witold Vargas pisze o chochliku, a Aleksandra Klęczar o pewnej popularnej, zekranizowanej niedawno serii komiksowej.

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

Wersja elektroniczna numeru dostępna jest w E-Kiosku:
https://www.e-kiosk.pl/nowa_fantastyka

Część tekstów jak zwykle znalazła się też w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka


A w sobotę 8 października redakcja "NF" zaprasza na świętowanie 40-lecia pisma, to znaczy jednodniowy minikonwent w Kulturotece (Falenica pod Warszawą). Wstęp wolny:

https://www.facebook.com/events/3323713254578463





2022-08-31

Wieści na początku września 2022


Ahoj, świecie! Lato nieubłaganie zmierza w stronę jesieni, a co słychać u mnie? W połowie sierpnia chwalebnie odesłałam wydawcy przekład powieści biograficznej o księżnej Di - książka całkiem ciekawa, ale długa, kończyłam ją z lekkim poślizgiem - i ledwie zdążyłam trochę odetchnąć, a już okazuje się, że kalendarz pęka w szwach od kolejnych zobowiązań. Tłumaczenia, jubileuszowy październikowy numer "Nowej Fantastyki" (właśnie finalizujemy prace nad nim; 40-lecie czasopisma zobowiązuje, w dziale zagranicznym przeczytacie pięć bardzo dobrych opowiadań, w tym jedno tłumaczone z niemieckiego), wyjazdy konwentowe... Nie jestem w stanie pomieścić w harmonogramie na tę jesień wszystkiego, na czym mi zależy, i od trzech dni usiłuję podjąć bardzo trudną decyzję, z czego zrezygnować (na dobry początek odpuściłam sobie wyjazd na Copernicon, uznając, że dwa konwenty we wrześniu będą wystarczająco dużym wyzwaniem).

O ile jakieś nieprzewidziane okoliczności nie staną na przeszkodzie, najbliższy weekend spędzę na Kapitularzu w Łodzi, a w ostatni weekend września wybieram się do Zielonej Góry na Bachanalia Fantastyczne. Poniżej rozpiska moich punktów programu na obu imprezach.

Kapitularz w Łodzi: 2–4 września 2022

Piątek 2. IX

20:00 – 21:00 Prelekcja „Jak zabić postać?”

Sobota 3. IX

10:00 – 12:00 Panel dyskusyjny „Dlaczego lubimy wracać do szkoły?”
(współrozmówcy: Anna Karnicka, Adam Widerski)

14:00 – 15:00 Prelekcja „Świat Zmroczy: zatargi magów, igraszki demonów”

15:00 – 17:00 Panel dyskusyjny „Marsz wilków – najbardziej traumatyczne filmowe sceny”
(współrozmówcy: Robert M. Wegner, Magdalena Kozak)


Pełny program Kapitularza znajdziecie tu: http://kapitularz.pl/program_2022/


Bachanalia Fantastyczne w Zielonej Górze: 22–25 września 2022

Sobota 24. IX

10:00 – 11:00 Prelekcja „CV bohatera literackiego”

12:00 – 13:00 Prelekcja „Polowanie na opowiadania: kulisy pracy działu prozy zagranicznej <<Nowej Fantastyki>>”

15:00 – 17:00 Panel dyskusyjny „Fantastyka ukraińska”
(współrozmówczynie: Joanna Krystyna Radosz, Nadija Seniowska, prowadząca: Dominika Węcławek)

18:00 – 19:00 Panel dyskusyjny „40 lat polskiej fantastyki: blaski, cienie, przemiany” (współrozmówcy: Jacek Inglot, Paweł Majka, Andrzej Drzewiński, prowadzący: Wojtek Sedeńko)


Na zachętę - próbka slajdów z prelekcji o świecie Zmroczy (aczkolwiek część tu zaglądających pewnie miała już okazję jej wysłuchać - czy to na Seminarium Literackim Śląskiego Klubu Fantastyki w 2019, czy to na ubiegłorocznym CyberKapitularzu, czy na tegorocznej gnieźnieńskiej Fantasmagorii).





A z zupełnie innej beczki... Niektórzy może pamiętają, jak wiosną tajemniczo zapowiadałam na blogu, że jeszcze trochę i będę miała do przekazania wiadomość kalibru „petarda”. Ci, którzy mnie obserwują na Fb, już wiedzą, o jaką petardę chodziło. W antologii The Best of World SF: Volume 2 pod redakcją Laviego Tidhara ukaże się moje opowiadanie pt. "Sleeping Beauties", pierwotnie opublikowane po polsku jako "Opowieść o śpiących królewnach" w antologii Science fiction po polsku wydawnictwa Paperback. Jestem z siebie niesamowicie dumna, bo sama, ręką własną je przetłumaczyłam na lengłydż. Książkę wyda wydawnictwo Head of Zeus, premiera ma być we wrześniu, w USA w listopadzie.

Preorder: https://www.amazon.co.uk/Best-World-SF-2.../dp/B09KM9VBQP/

Na blogu Laviego Tidhara możecie zapoznać się z pełną listą opowiadań zawartych w antologii.





Tłumaczenie literatury z polskiego na angielski to trudna, mozolna robota (może to kwestia niebycia native'em, ale mam wrażenie, że więcej niuansów gubi się w przekładzie przy tłumaczeniu na lengłydż niż w drugą stronę). Tym niemniej obiecuję, że to nie jest moje ostatnie słowo, jeśli chodzi o publikacje po angielsku! Na razie muszę się zmobilizować i zaktualizować anglojęzyczną wersję mojej strony autorskiej, bo obecna powstała 5 lat temu i prawie nie była uzupełniana od tamtej pory... Jest to ważny punkt na mojej liście to-do na wrzesień.

A tymczasem - jeśli planujecie wybrać się do Łodzi na Kapitularz - do zobaczenia już wkrótce na festiwalu!


2022-08-10

Sierpniowa "Nowa Fantastyka": podbój kosmosu i głodny Coco, który się czai


Kochani! Nie jest dobrze: przez to, że złośliwa rzeczywistość nie chce się nagiąć do oczekiwań i co rusz funduje mi jakieś niespodzianki, wciąż jeszcze nie sfinalizowałam przekładu powieści, który powinnam była oddać z końcem lipca. Na plus: wrześniowy numer "Nowej Fantastyki" szczęśliwie pofrunął wczoraj do drukarni, do październikowego mamy już prawie komplet opowiadań zagranicznych (ponieważ będzie to jubileuszowy, CZTERDZIESTY numer, szykujemy niespodzianki, w tym jedno opowiadanie przetłumaczone z niemieckiego), a poza tym wreszcie znalazłam czas, żeby pokrótce zareklamować Wam numer sierpniowy.

Wiodącym tematem numeru był tym razem podbój kosmosu. Dział zagraniczny postanowił zawęzić ten leitmotiv do hasła "Mars", i to w dwóch wariantach: SF (opowiadania E. Catherine Tobler i Beth Goder) oraz pulpowa przygodowa fantastyka retro (Joe Lansdale). Szczególnie polecam "(R+O)/I = S": opowiadanie o Marsjanach, którzy zakradają się w pobliże minibazy kolonistów z Ziemi. Wyróżnia się poetyckim, finezyjnym językiem (Marceli Szpak namęczył się tłumacząc). "John Carter i marsjańscy metalowi ludzie" Lansdale'a w świetnym tłumaczeniu Tomasza S. Gałązki to... w zasadzie fanfik: opowiadanie pochodzi z antologii będącej hołdem dla cyklu marsjańskiego Edgara Rice Burroughsa, króla literatury pulpowej. Na Marsie panują warunki zbliżone do ziemskich, są tam stepy, żyją różne dziwne stworzenia obdarzone inteligencją, a John Carter, ziemski żołnierz, ugania się po planecie z gołym torsem i walczy z miejscowymi plemionami. Z kolei "Jak powiedzieć 'kocham cię' używając Wikipedii" autorstwa Beth Goder to opowiadanko o SI z marsjańskiej bazy. Chyba bardziej eksperyment myślowy niż realistyczna wizja, ale i tak obawiam się, że wyciśnie łzy z oczu każdemu, kto odruchowo antropomorfizuje maszyny i myśli "o, biedne małe autko" czy też "biedny mały robot".

Dla tych, których ani kosmos, ani Mars specjalnie nie bawią, mamy też dwa opowiadania bez choćby grama SF. "Sześć fikcji o jednorożkach" Rachael Jones to melancholijne urban fantasy o dziewczynie, która jako nastolatka spotkała w lesie jednorożca, a dokładniej jednorożkę (osobiście wolę formę "jednorogini", ale tłumacz był innego zdania) i przygarnęła go jak bezpańskiego psa czy kota. Waham się, czy to najsmutniejszy utwór z literackiej części numeru, czy przeciwnie, najbardziej optymistyczny. A "Jego śladem poprzez światło i mrok" Mimi Mondal, też fantasy, to cudny tekst dziejący się wbrew pozorom w epoce współczesnej (cyrkowcy jeżdżą tu ciężarówkami, więc mamy wiek XX lub XXI, ale gdyby nie te ciężarówki, atmosfera pasowałaby mi absolutnie do bezczasowego baśniowego "średniowiecza"). Hinduski folklor plus arabski dżinn!

Z opowiadań polskich pragnę szczególnie polecić tekst "Głodny Coco czai się tuż" Miki Modrzyńskiej (znanej niektórym z wpisów blogowych o podróżowaniu po dalekich krajach). Trochę realizm magiczny, a trochę horror: Hiszpania, smakowite tapas i tytułowy potwór. To opowiadanie było omawiane parę lat temu na moich lubelskich warsztatach literackich, bardzo podobało się uczestnikom, i jeśli dobrze pamiętam, to ja wtedy zachęciłam autorkę, żeby spróbowała je wysłać Michałowi Cetnarowskiemu! Dwa pozostałe opowiadania to "Cess i szkatułka szczęścia" Piotra Łobody - humorystyczne fantasy o zapijaczonej wojowniczce (tak, TO opowiadanie o zapijaczonej wojowniczce, które miało pierwotnie iść w numerze kwietniowym, ale zmieniła nam się koncepcja numeru) i "Gambit awansu" Marka Żelkowskiego, którego akurat nie czytałam, więc nic o nim nie powiem.

W dziale publicystyki Kamil Muzyka w artykule "Ale po co się ograniczać?" przybliża czytelnikom temat kosmicznych megastruktur, Agnieszka Włoka pisze o dystopiach, niezrównana Aleksandra Klęczar o Lukianie i motywie podróży na Księżyc, a Witold Vargas o brzeginkach. Prócz tego w numerze znajdziecie wywiady z Garym Flandro i Edem Neumeierem, felietony, recenzje i komiks.

Bardzo, BARDZO gorąco zachęcamy Was do kupowania rocznej prenumeraty, bo jeszcze tylko do 14. sierpnia trwa atrakcyjna promocja: dwanaście numerów w cenie ośmiu (za jedyne 97 zł, raczej ostatnia taka szansa w obliczu rosnącej inflacji) plus jedna z trzech książek do wyboru! Można wybrać "Upadek Gondolinu" Tolkiena, "Fizykę przyszłości" Michio Kaku lub kryminał "Śmierć w transsyberyjskim ekspresie":


Ci, którzy wolą e-wydanie, znajdą je w e-Kiosku:
https://www.e-kiosk.pl/nowa_fantastyka

Tradycyjnie też część naszych tekstów pozostaje dostępna w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka






2022-07-26

Lipcowa "Nowa Fantastyka": krasnoludy, barszcz, małpy, metro i strzyżyk


Jak zwykle mam przesunięcie czasowe, bo za dwa dni w dystrybucji pojawi się już sierpniowy numer "Nowej Fantastyki", ale to nie znaczy, że nie mogę napisać paru słów o lipcowym, który nadal możecie zakupić m.in. wysyłkowo w księgarni wydawnictwa Prószyński oraz w formacie e-bookowym w e-Kiosku.

W dziale polskim tym razem wita Was perełka. Bardzo gorąco polecam opowiadanie Radka Puchały "Strategia gnomiego skruuvi sztuce wojennej wbrew". Oryginalna inkarnacja quasi-sapkowskiego fantasy, za którym zazwyczaj nie przepadam: krasnoludy, gnomy, wojsko i brydż. Fantastyczne postacie Aneżki i hejtmana Rokycana, dawno mnie tak nie wessała lektura! I w charakterze wisienki na torcie idealnie pasująca do tekstu ilustracja Małgorzaty Lewandowskiej. Drugie opowiadanie z działu polskiego - "Potrzebuję tego!" duetu Siwiak&Siwiak - to satyra na pewne trendy, koncepcyjnie w moim odczuciu ciut toporna, ale sprawnie napisana.
 
Zestaw opowiadań zagranicznych otwiera oryginalna przystawka: Anatoly Belilovsky ze slipstreamową miniaturą o barszczu (tj. zupie z buraków, nie barszczu Sosnowskiego). Później mamy Kij Johnson z drugą perełką tego numeru - opowiadanie "Dwadzieścia sześć małp, a czasem także pustka" to enigmatyczny realizm magiczny we współczesnym sztafażu. Zwodniczo proste w formie, finezyjne w budzeniu emocji, troszkę mi się kojarzy atmosferą z "Sześć wskazówek, jak biegać w ciemnościach" Olgi Niziołek. Zestaw domykają "Za ostatnią stacją" A.T. Greenblatt (lekki surrealizm, ponoć podobne do jednego z opowiadań Ballarda, ja w tym tekście odczytuję metro jako metaforę) oraz "Strzyżyk śpiewa na gałęzi płynącej w dół rzeki" Betsy Aoki, autorki japońskiego pochodzenia: cyberpunk z akcentami azjatyckimi dedykowany fanom Dalekiego Wschodu.

Prócz tego - obszerny artykuł duetu Siwiak&Siwiak o nanotechnologii, ekokalipsa (Jacek Inglot w roli proroka wieszczącego zagładę), wywiady z aktorem Bradem Dourifem i pisarką Maiwenn Alix oraz wspomnienie o zmarłej tragicznie Mai Lidii Kossakowskiej, jak również to co zawsze, czyli recenzje, felietony i komiks.

Kto już czytał? Jak Wam się podobała część literacka?

I jeszcze obowiązkowy zestaw linków. Prenumerata (polecamy nieustająco, dwanaście numerów w cenie mniej niż ośmiu, z dostawą do domu):
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

Aplikacja mobilna na Androida i iOS (na początku numeru znajdziecie samouczek, jak się nią posługiwać):
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.nowafantastyka&hl=en_US&gl=US

I wybrane teksty w wersji audio w Lectonie:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka






2021-12-09

Grudniowa "Nowa Fantastyka": fantastyka religijna w różnych odsłonach


Z opóźnieniem kilka słów ode mnie o grudniowym numerze „Nowej Fantastyki”, który wciąż jeszcze znajduje się w sprzedaży. Jest to kolejny z serii naszych numerów tematycznych, tym razem z leitmotivem „religia”. Temat bliski memu sercu, bo lubię fantastykę religijną i czasem nawet zdarza mi się ją pisywać (bycie córką absolwenta teologii, niedoszłego księdza, zobowiązuje!).

W dziale prozy polskiej znalazły się opowiadania „Anioł niemocy” Jacka Soboty (długie, intrygujące, o dziwnym mieście, w którym rządzi dziwne bóstwo; ujęło mnie zakończeniem), „Psy wojny” Wojciecha Szydy (krótkie; demony prowadzą skomplikowaną grę hazardową) i „Extra Ecclesiam” Bartłomieja Dzika (wizja tego, co mogłoby się stać, gdyby świat w niedalekiej przyszłości uzyskał twarde dowody na istnienie czyśćca i piekła; całkiem zabawne).

Dział prozy zagranicznej musiał w ostatniej chwili zmodyfikować swoje ambitne plany, bo nie udało się zdobyć praw do opowiadania Octavii Butler, które Marceli wyhaczył i chciał tłumaczyć. W menu figurują: „Adiuva” amerykańskiej historyczki i urbanistki Arkady Martine, której powieść „Pamięć zwana Imperium” (pierwszy tom cyklu Teixcalaan) niedawno ukazała się w Polsce, „I ci ,którzy przychodzą” Sarah Avery oraz „Ostatni bogowie” Sama J. Millera. „Adiuva” w tłumaczeniu Aleksandry Klęczar to krótkie opowiadanie o dwóch krzyżowcach, którzy spędzili kilkaset lat uwięzieni w pętli czasu – wciąż zdążają do Jerozolimy, nie mogąc tam dotrzeć. Pustynia, Stambuł, krucjaty; zagubienie, desperacja oraz wzajemna lojalność towarzyszy broni, silniejsza niż upływ czasu. „I ci, którzy przychodzą” to retelling słynnego „Ci, którzy odchodzą z Omelas” Ursuli Le Guin (o mieście, którego mieszkańcy cieszą się bezpieczeństwem i dostatkiem za cenę tego, że skazują jedno zamknięte w piwnicy dziecko na życie w ciemności i bezustannym cierpieniu - celowo dałam do numeru "religijnego" opowiadanie o dramatycznym dylemacie etycznym, ale w ujęciu świeckim), natomiast „Ostatni bogowie” to postapo. Bardzo dobre postapo, opisujące świat, w którym po zagładzie cywilizacji oraz ochłodzeniu klimatu (nuklearna zima?) przetrwały tylko małe społeczności plemienne, a jedno z tych plemion oddaje cześć boską orkom oceanicznym.

W części publicystycznej znalazły się wywiady z dwoma aktorami z serialu „Wiedźmin” (Joey Bates i Kristofer Hivju – serialowi Jaskier i Nivellen), artykuł o scjentyzmie i jediiźmie oraz omówienie religijnych, duchowych korzeni „Diuny”, a także pożegnalna galeria prac zmarłego niedawno grafika Jarosława Musiała, wieloletniego współpracownika „NF”. 
Ponadto jak zwykle recenzje, felietony i inne stałe atrakcje (Lil i Put wrócą w przyszłym miesiącu). 
Planowaliśmy do tego numeru również dłuższy artykuł o twórczości nieco dziś zapomnianego Marka S. Huberatha (mojego autorstwa - bardzo rzadko biorę się za pisanie publicystyki, dla Huberatha zrobiłam wyjątek*), ale się nie zmieścił, ukaże się pewnie w styczniu.

Grudniową "Nową Fantastykę" znajdziecie w kioskach, empikach i stacjonarnej księgarni wydawnictwa Prószyński i S-ka (Warszawa, ul. Rzymowskiego 28). Jeśli wolicie prostsze rozwiązania od szukania po kioskach, nieustająco zachęcamy do prenumeraty - taniej i z dostawą do domu:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

Można też skorzystać z aplikacji mobilnej, w której poza kolejnymi numerami „NF” znajdziecie gratisowe antologie z serii "Fantastyczne pióra". Tu również dostępna jest opcja subskrypcji:
https://onelink.to/nowafantastyka

Mamy także wersję elektroniczną dostępną w e-Kiosku:
https://www.e-kiosk.pl/numer,374757,nowa_fantastyka

A wybrane teksty możecie odsłuchać w aplikacji Lecton:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

Zapraszamy!






*) Tak, wiem, że Huberath niestety podpisał ostatnio jakąś deklarację medialną pod hasłem "murem za polskim mundurem" - zasmuciło mnie to, ale nadal cenię go jako pisarza i autora takich utworów jak "Druga podobizna w alabastrze" czy "Balsam długiego pożegnania", niezależnie od poglądów...



2021-11-14

Wieści listopadowe z jaskini za...suwu


Melduję posłusznie, że żyję, ale z bólem serca musiałam przejściowo zaniedbać blog (oraz kilka innych aktywności), żeby skupić się na kończeniu zbiorku "Świerszcze w soli". Nie jest tak źle, bo mam już dziewięć opowiadań, łącznie ok. 380 tys. znaków ze spacjami. Waham się, czy domknąć zbiór jednym dłuższym tekstem, czy trzema krótkimi - wyjściowo miałam idée fixe, żeby zawierał albo dziewięć opowiadań, albo dziesięć, albo dwanaście (liczby magiczne). Z dziewięcioma tekstami jest trochę za krótki, więc do wyboru zostaje dziesięć albo dwanaście. Tak czy inaczej najdalej do 28 listopada muszę mieć gotową całą książkę, a po drodze będziemy jeszcze domykać styczniowy numer "Nowej Fantastyki" (i kto, ach, kto musi na jutro przetłumaczyć w trybie ASAP króciutkie opowiadanko do wzmiankowanego numeru? Nie pytajcie...).

Skoro mowa o "Nowej Fantastyce", ważna informacja: do 21 listopada (lub do wyczerpania zapasów książek) trwa promocja na roczną prenumeratę naszego magazynu. Dorzucając dodatkowe 5 zł za wysyłkę można sobie wybrać w prezencie jeden z trzech tytułów z księgarni Prószyńskiego. Zachęcamy do wykupywania prenumeraty (roczna kosztuje 84 zł, z prezentem 89 zł), bo już teraz jest ona znacząco tańszą opcją (dwanaście numerów w tej cenie, co osiem kupionych w kiosku), a od Nowego Roku pismo niestety podrożeje m.in. w związku ze wzrostem kosztów druku. Prenumerata dostępna jest tutaj.





Grudniowy numer "Nowej Fantastyki", czyli ten, który aktualnie jest w drukarni, będzie numerem o tematyce religijnej i mogę już zdradzić, że znajdą się w nim opowiadania Jacka Soboty oraz Wojciecha Szydy, a w dziale prozy zagranicznej m.in. krótkie opowiadanie "Adiuva" Arkady Martine, której nagrodzona nagrodą Hugo za rok 2020 powieść "Pamięć zwana Imperium", pierwszy tom cyklu "Teixcalaan", ukazała się niedawno na polskim rynku.

Z innych dobrych informacji - o ile jakieś nieprzewidziane komplikacje nie pokrzyżują mi szyków, planuję uczestniczyć w Warszawskich Targach Fantastyki 11-12 grudnia (od kilku lat przymierzałam się do udziału w tej imprezie i ciągle coś stawało na przeszkodzie, ale tym razem powinno się udać, chyba że nastąpi ogólnokrajowy lockdown z powodu złej sytuacji epidemicznej) oraz w konwencie Fantasmagoria w Gnieźnie, który ma się odbyć bodajże w ostatni weekend stycznia 2022 r. Mam ogromną nadzieję, że oba wydarzenia dojdą do skutku, mimo że koronawirus hula.

Mam też pewne sekretne plany twórcze (między innymi związane z Krzyczącym w Ciemności, za którym zdążyłam się już cholernie stęsknić), ale będę mogła się zmierzyć z tymi projektami dopiero wtedy, kiedy wreszcie skończę walczyć z opowiadaniami do zbiorku. Trzymanie kciuków mile widziane!