Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieści. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieści. Pokaż wszystkie posty

2024-02-15

Falkon 2024 - moje punkty programu



Miły świecie! Baaaardzo dawno się tutaj nie odzywałam - z różnych powodów - ale wszystko jest u mnie zasadniczo w porządku, tylko przejściowo ograniczyłam swoje zaangażowanie w świat internetowy. Od dłuższego czasu (w sumie to od rozpoczęcia pracy w "Nowej Fantastyce") widziałam, że usiłuję robić zbyt dużo rzeczy równolegle, a efekty są takie se. Coś trzeba było wywalić z tego przeładowanego koszyka - padło tymczasowo na blog i social media. Przyszłość bloga pozostaje kwestią otwartą, na razie jeszcze odwlekam jego ewentualne zamknięcie. Dziś wpadam tu błyskawicznie z krótkim ogłoszeniem. Pewnie wiecie (a może kogoś z Was jakimś cudem ominęła ta informacja??), że w dniach 16-18 lutego po ponad czteroletniej przerwie znów odbywa się w Lublinie Festiwal Fantastyki Falkon - dwudziesta pierwsza edycja! - tym razem w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji ("WySPA") przy ul. Bursaki 12. Ponieważ to lubelski konwent, a na lubelskich konwentach staram się być obecna, jeśli tylko mogę - zapraszam na moje punkty programu w piątek i sobotę:

Piątek, godz. 20:00-22:00, sala F
Warsztaty literackie z "Nową Fantastyką"

Sobota, godz. 11:00-13:00, sala F
Prelekcja "CV bohatera literackiego"

A więcej informacji o całej imprezie znajdziecie tutaj:
https://www.festiwalfalkon.pl/o-falkonie

Do zobaczenia!


2023-12-08

Nerd Fest w Białymstoku: spotkanie autorskie

 

Hej, hej, świecie! Ostatnio nie jestem w stanie w ogóle udzielać się na blogu, bo po raz kolejny zapadłam na zespół CPW (ciężkie przeładowanie wszystkim), ale jutro z wielką radością wybieram się do Białegostoku na Nerd Fest organizowany w bibliotece Książnica Podlaska i będę tam mieć spotkanie autorskie połączone z krótką prezentacją.

Czas: sobota, 9 grudnia o 16:00
Miejsce: Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego, ul. Marii Curie-Skłodowskiej 14A, Białystok

Więcej informacji o Nerd Feście:
https://ksiaznicapodlaska.pl/.../activity/preview/id.21673
https://www.facebook.com/ksiaznicapodlaska

Trzymajcie kciuki, żeby mnie nie uziemiła w ostatniej chwili żadna awaria PKP!




2023-10-16

Fantastyczny Festiwal Wyobraźni StarFest 2023 w Lublinie - już niedługo!


Wielkimi krokami zbliża się Fantastyczny Festiwal Wyobraźni StarFest w Lublinie!

Czas: 20-22 października 2023
Miejsce: Targi Lublin

Wszelkie informacje o festiwalu oraz program znajdziecie tu:
https://starfest.pl/pl/o-festiwalu/czym-jest-starfest/

Moje punkty programu na StarFeście:

PIĄTEK
20:00 - 21:00, Hala A1
Prelekcja "Polowanie na opowiadania: kulisy pracy działu zagranicznego Nowej Fantastyki"

Fantastyka, zwłaszcza ta zachodnia, zawsze rozkwitała w krótkich formach. Opowiem o tym, w jakich anglojęzycznych magazynach poszukujemy tekstów, o najważniejszych nagrodach i obiecujących  nowych nazwiskach. Zareklamuję nasze najciekawsze nabytki z ostatnich lat oraz powiem kilka słów o planach na przyszłość.

SOBOTA
18:00 - 19:00, Sala konferencyjna B1
Spotkanie autorskie

NIEDZIELA
18:00 - 19:00, Sala konferencyjna B1
Prelekcja "Krzyczący w Ciemności - kto to jest i skąd się wziął?"

Zna się na alchemii, walczy z demonami, ma kłopoty z pamięcią, flirtuje z uzależnieniem od opium. Kim jest Brune Keare zwany Krzyczącym w Ciemności, wyjęty spod prawa mag, główny bohater cyklu "Teatr węży"? Przeanalizuję parę nieoczywistych aspektów tej postaci, dopowiadając rzeczy, które w książkach zostały powiedziane między wierszami lub wcale.





Falkon (a teraz StarFest) zawsze był ważnym punktem na mapie polskich konwentów i w mojej głowie utrwaliło się skojarzenie "końcówka jesieni, słota, zimno, paskudnie, WIELKI LUBELSKI KONWENT NA POCIECHĘ". Pechowo akurat tak się złożyło, że od października aż do końca grudnia jestem dziko przeładowana zobowiązaniami (sama ukręciłam na siebie ten bicz!) i rozsądek kazałby mocno ograniczyć czas spędzony na festiwalu, ale StarFest jest tylko raz w roku, więc pewnie przesiedzę na Targach cały weekend, a potem będę przeklinać i zarywać noce, żeby nadgonić obowiązki... No zobaczymy.


2023-10-04

Antologia "Epidemie" w przedsprzedaży!

 

Kiedy tylko usłyszałam, że Wojtek Sedeńko szykuje antologię z leitmotivem "epidemie", wiedziałam, że musi się w niej znaleźć moje opowiadanie! Niestety nie udało mi się napisać - jak pierwotnie planowałam - tekstu o Deuvenie de Ragues i Alessie w ogarniętym zarazą Ri Talma, zamiast tego powstał inny, który chyba odrobinę Was zaskoczy (serio, zaskoczył nawet mnie). "Nowa przyszłość Radochny" nie ma nic wspólnego ze światem Zmroczy, epidemią jest błonica, reszty nie zdradzam, żeby nie psuć niespodzianki!

W antologii "Epidemie" znalazło się 16 opowiadań od piętnaściorga autorów i autorek, łącznie ponad 700 stron o choróbskach i patogenach. Przedsprzedaż (ze zniżką 10 zł) ruszyła 1 października:
esef.com.pl/pl/p/Epidemie.-Antologia-polskiej-fantastyki-/8211


Spis opowiadań:

Paweł Majka „Opiekunowie”

Agnieszka Hałas „Nowa przyszłość Radochny”

Wojciech Szyda „Psy maltańskie”

Wojciech Gunia „Nie wrócimy już do Istrii”

Jacek Sobota „Anioł podobieństwa”

Tadeusz Oszubski „Grozaida Horrorata” (poemat grozą)

Krzysztof Rewiuk „Obserwatorzy”

Mikołaj Maria Manicki „Rok nad Tamizą”

Paweł Dybała „Chore Miasto”

Agnieszka Fulińska „Kochankowie z Barcelony”

Wojciech Szyda „Kasjopea”

Marek Żelkowski „Wszystkie zombie pokażcie swe oblicza”

Magdalena Anna Sakowska „Taka straszna trwoga”

Andrzej Miszczak „Ostatni heros”

Jan Maszczyszyn „Behavirion”

Marta Sobiecka „Pokutnik”




2023-09-13

Copernicon 2023 - moje punkty programu


Jesienny sezon konwentowy trwa! Wypad na Kapitularz 2023 okazał się baaardzo udany, chociaż czas spędzony w Łodzi przemknął w mojej świadomości tak błyskawicznie, jakby ktoś przewinął ten weekend w przyśpieszonym tempie. Planowałam, że zamieszczę na blogu krótką relację ze zdjęciami, ale oczywiście wyszło jak zwykle - wsiąkłam w pisanie opowiadania do kolejnej antologii Hardej Hordy, równolegle zamykaliśmy październikowy numer "Nowej Fantastyki", do tego doszły tak zwane sprawy życiowe... i relacja z Kapitularza musi niestety poczekać.

A tymczasem kto się wybiera do Torunia na Copernicon? Ja właśnie wprowadzam ostatnie poprawki w swoich prelekcjach. Będę na konwencie od piątku do niedzieli - trochę pechowo to wyszło, że muszę akurat teraz wybić się z natchnienia i fazy "piszę tekst, mam flow po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy, jest cudownie". Nota bene dotarło do mnie dzisiaj, że po raz pierwszy gościłam na Coperniconie dokładnie 10 lat temu, w roku 2013 - kiedyż to było...

Oczywiście serdecznie zapraszam na punkty programu, w których będę uczestniczyć w tegorocznej edycji Coperniconu (bądź je prowadzić):

PIĄTEK 15.09
17:00 - 18:40
Prelekcja "CV bohatera literackiego"
Miejsce: Sala Literacka 2 (s. 207, Ip. Collegium Minus UMK)

Jak stworzyć postać, która będzie wiarygodna psychologicznie, nieszablonowa i sprawi, że czytelnik zaangażuje się w jej losy, a może wręcz zapragnie napisać ich własną wersję? Będę mówić o CV bohatera literackiego, o modelach osobowości, inspiracjach i traumach, o wymyślonych przyjaciołach, a nawet larwach (w znaczeniu ezoterycznym), jak również o często spotykanych błędach w kreowaniu bohaterów.

SOBOTA 16.09
13:00 - 13:40
Panel dyskusyjny "Dlaczego warto mieć grupę literacką?"
Miejsce: Sala Literacka 3 (s. 317, IIp. Collegium Minus UMK)

16:00 - 16:40
Panel dyskusyjny "Czy autorzy obawiają się nieudanych ekranizacji ich twórczości?"
Miejsce: Sala Literacka 1 (Sala IX, Ip. Collegium Minus UMK)

19:00 - 19:40
Dyżur autografowy Hardej Hordy: Anna Kańtoch, Agnieszka Hałas i Krystyna Chodorowska
Miejsce: Punkt Autografowy (Antresola, Ip. WMiI UMK) (Wydział Matematyki i Informatyki UMK)

21:00 - 21:40
Prelekcja "Jak zabić postać literacką"
Miejsce: Sala Literacka 1 (Sala IX, Ip. Collegium Minus UMK)

Czasem bohater literacki ma przechlapane - musi umrzeć. No właśnie, czy musi? Co może stać za decyzją autora o zabiciu postaci? Jakie funkcje pełni śmierć w fabule i kiedy ma sens, a kiedy nie? Podywaguję o logice wydarzeń i oczekiwaniach odbiorców, o zasłużonej karze, odkupieniu i zjawisku katharsis, a także o tym, kiedy autorowi grozi lincz z rąk zrozpaczonych fanów, a kiedy bezduszny czytelnik sięga po popcorn.

NIEDZIELA 17.09
10:00 - 11:40
Panel dyskusyjny "Czego potrzebuje dobra antologia?"
Miejsce: Sala Literacka 1 (Sala IX, Ip. Collegium Minus UMK)


Do zobaczenia!




2023-05-18

Hałas na Targach Książki i Mediów VIVELO 2023 :)


Kochani, "Świerszcze w soli" opuściły drukarnię i wysyłka papierowych egzemplarzy już ruszyła ku mojej wielkiej radości! Dotarła do mnie paczka z egzemplarzami autorskimi (po jej rozpakowaniu kot Sammet natychmiast zaanektował dla siebie puste pudło). Zgodnie z zapowiedzią, e-bookowe wydanie tego zbioru jest już dostępne w Legimi, co mnie baaardzo cieszy, bo zabiegałam o szerszą dostępność tego e-booka (standardowo w przypadku serii Originals dystrybucja idzie wyłącznie przez księgarnię SQN Store). Docelowo ma się on znaleźć również w innych serwisach e-bookowych.

Tymczasem, jeśli dobrze pójdzie, w sobotę 20 maja planuję się zjawić na Targach Książki i Mediów VIVELO na Stadionie Narodowym. W godzinach 14:00 - 14:30 mam swój oficjalny dyżur autografowy na stoisku Wydawnictwa SQN (39/D15), ale będę się kręcić po terenie targów najprawdopodobniej już od 10:00 rano i zamierzam zwinąć się stamtąd późniejszym popołudniem. "Świerszcze w soli" oczywiście mają być do kupienia na stoisku (tak mnie w każdym razie zapewniano).

Co ważne - gorąco zapraszam na swój dyżur również wszystkich, którzy kolekcjonują podpisy autorek Hardej Hordy w antologiach hordowych, ponieważ NIE BĘDZIE mnie na wspólnym dyżurze autografowym części Hardej Hordy od 18:00 na płycie stadionu (Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz i Milena Wójtowicz będą podpisywały antologię "Cztery pory magii" oraz inne antologie hordowe, ale ja planuję już wtedy siedzieć w pociągu powrotnym do Lublina).

To może trochę dziwne, ale bardzo lubię targi książki razem z całym typowym dla nich tłokiem i zgiełkiem. Niezależnie od tego, czy odbywają się w Warszawie, w Krakowie czy w Katowicach, zawsze pojawia się na nich tyle znajomych, że czuję się jak na konwencie. Cieszę się ogromnie, że Stadion Narodowy wreszcie jest znowu miejscem targów i imprez, a hasło "szpital covidowy na PGE Narodowym" póki co przeszło do historii jako jeden z ponurych elementów pandemicznej rzeczywistości.

Do zobaczenia na targach!


2023-05-10

"Świerszcze w soli" już w sprzedaży!


Ahoj, świecie! DOCZEKALIŚMY SIĘ! Zbiór opowiadań "Świerszcze w soli", znany nieformalnie jako "Po stronie mroku 2", ku mojej przeogromnej radości jest już oficjalnie w sprzedaży:

E-booka można nabyć od ręki, wysyłka książek ma ruszyć na dniach. Macie do wyboru, do koloru różne kuszące pakiety promocyjne - "Świerszcze..." z antologiami Hardej Hordy, z gadżetami (torby, zakładki, pocztówki z obrazami Jakuba Różalskiego), można za jednym zamachem zrobić prezent sobie i komuś.

Książka wychodzi w serii SQN Originals, co oznacza, że w papierze kupicie ją wyłącznie w księgarni SQN Store (oraz oczywiście na stoisku Wydawnictwa SQN w czasie imprez targowych). E-book ma być dostępny szerzej - najpierw tylko w Legimi, a potem również w innych serwisach e-bookowych. Zabiegałam o to i udało się!

Kilka informacji dla niezorientowanych (są tacy?):
  • To NIE jest książka z uniwersum Zmroczy (niech Was nie zwiedzie postać w białej szacie, nawet jeśli może się kojarzyć z magami Elity).
  • To NIE jest urban fantasy.
  • To NIE jest książka wesoła ani lekka (gdybym chciała wymieniać content warnings, to musiałabym wymienić ze dwadzieścia, więc załóżmy po prostu, że dorosły czytelnik czyta na własną odpowiedzialność).
  • To JEST zbiór trzynastu opowiadań o zaświatach i ich mieszkańcach.
  • ZAWIERA siedem tekstów premierowych oraz sześć takich, które na przestrzeni lat można było przeczytać w innych miejscach (zazwyczaj w antologiach e-bookowych lub online, tylko "Schronisko" ukazało się w publikacji papierowej).
  • Jeżeli lubicie serię komiksową o Sandmanie, ta książka jest w nieco podobnym stylu.
Spis treści:
  1. "Zesłańcy"
  2. "Szatański plan"
  3. "Laura, która nie była Laurą" (premierowe)
  4. "Trzecie dziecko Ewy" (premierowe)
  5. "Mędrcy świata"
  6. "Na dworcu" (premierowe)
  7. "Kontrakt Ficerów" (premierowe)
  8. "Po drugiej stronie gwiazd"
  9. "Pogranicznicy" (premierowe)
  10. "Pod skórą"
  11. "Osiem migawek z życia Śmierci" (premierowe)
  12. "Świerszcze w soli" (premierowe)
  13. "Schronisko"



2023-04-09

Wesołych Świąt Wielkanocnych!



Kochani! Z małym opóźnieniem - miłych, spokojnych Świąt Wielkanocnych! A jeśli chwilowo macie już dosyć (ucztowania, zmywania talerzy, interakcji międzyludzkich, whatever), niech Wam poprawi humor ten oto żółty stwór przemieszczający się rydwanem zaprzężonym w drugiego stwora!




Co u mnie słychać? W telegraficznym skrócie: generalnie jest tak, jak przez ostatnie dziewięć lat, czyli mam (za) dużo na głowie i z niczym nie nadążam. Trochę spraw i deadline'ów (w tym jedna spora korekta autorska) skumulowało mi się akurat w okresie okołoświątecznym, a ponieważ na własną zgubę postanowiłam również posprzątać oraz naszykować trochę jedzenia, jutro będę pewnie płakać i kląć nad tymi nieszczęsnymi plikami. Zaniosłam na rodzinne śniadanie wielkanocne domowy chleb z ziołami, przepyszny żur z ziemniakami i kiełbasą - taki gęsty, że łyżka w nim grzęzła, sałatkę jarzynową w wersji nieco odchudzonej (bez jajek na twardo i majonezu) i proste, ale fajne ciasto na jogurcie, a z korektą jestem na razie totalnie w lesie, ALE!! W Wielki Piątek rzutem na taśmę skończyłam pisać opowiadanie do pewnej antologii, która NIE będzie antologią Hardej Hordy! Trochę się śpieszyłam i wyszło coś zupełnie innego niż zazwyczaj piszę - SF bliskiego zasięgu, może mądre, może głupie, nie potrafię tego ocenić tak na gorąco. Na tę chwilę ma 50 tys. znaków, musi się odleżeć i będzie poprawiane.


2023-03-30

FanCon 2023 - sobotni rozkład jazdy

 



Lubelski FanCon 2023 na Targach Lublin (tym razem nie kolejna reinkarnacja nieodżałowanej pamięci Falkonu, tylko impreza w nieco innym stylu, z akcentem na anime, komiksy i Japonię) zaczyna się, jeśli dobrze liczę, już za jakieś siedemnaście godzin... Co prawda od kilku dni leczę przeziębienie Schrödingera (raz jest, raz go nie ma), ale domowy test covidowy mam negatywny, więc raczej zjawię się w sobotę na swoich punktach programu zgodnie z planem. Gdybym w przypływie szaleństwa uznała, że konwent kusi mnie bardziej niż różne wiszące mi nad głową, patrzące z wyrzutem i pukające mnie w ramię zaległosie (kłania się pewien wymowny obrazek Chaty Wuja Freda), to może przyjdę i jutro.

Jeżeli mielibyście ochotę zamienić parę słów czy złapać autograf, oto moja sobotnia rozpiska godzinowa. Tym razem jakoś tak wyszło, że nie poprowadzę żadnej prelekcji, będę tylko udzielać się w panelach dyskusyjnych. Swoją drogą chyba jeszcze nigdy nie uczestniczyłam w żadnym konwencie w prima aprilis - może być zabawnie...

Sobota, 1 kwietnia 

13:00 Dyżur autografowy (wspólnie z Anną "Cranberry" Nieznaj) - Meet&Greet, Hala A

14:00 Panel "Czy leci z nami redaktor? Po co autorowi redaktor, korektor i beta czytelnik" - Komiks (Antresola)

15:00 Panel "Wojna, rzeź i rąbanka - jak pisać o wojnie w czasie wojny" - Fantastyka (Konferencyjna P0)

18:00 Panel "Literatura młodzieżowa. Czyli piszemy tak samo, tylko trudniej" - Fantastyka (Konferencyjna P0)



2023-01-07

Spóźniony wpis poświąteczno-noworoczny z podsumowaniem roku 2022

 


Choinka w salonie moich rodziców (ja ubierałam).



Jakoś tak wyszło, że w końcówce grudnia 2022 r. po raz pierwszy od początku istnienia tego bloga nie wygospodarowałam czasu na wpis z życzeniami bożonarodzeniowymi ani noworocznymi... To tylko pokazuje, jak nisko spadł blog w hierarchii priorytetów. Przepraszam tych, którzy tu wiernie zaglądają - jedyne, co mogę jeszcze zrobić, to podzielić się zdjęciem choinki, pokajać się i napisać podsumowanie roku 2022. A że z tygodniowym opóźnieniem? Cóż, lepiej późno niż wcale...

Przez niesprzyjający splot okoliczności rodzinnych był to dla mnie od strony zawodowej nieco trudniejszy i mniej owocny rok niż mógłby być. Z plusów: po blisko dwuletniej przerwie pandemicznej (rok 2020 zupełnie bez wyjazdów, w 2021 tylko Bachanalia Fantastyczne) w 2022 zaszalałam z wyjazdami na konwenty i imprezy branżowe. Warszawskie Targi Fantastyki, Eurocon/Luxcon w Luksemburgu (jestem z siebie niesamowicie dumna, że odważyłam się tam pojechać), Warszawskie Targi Książki, Fantasmagoria w Gnieźnie, Kapitularz w Łodzi, Bachanalia Fantastyczne w Zielonej Górze, Krakowskie Targi Książki, Imladris w Krakowie, czterdzieste urodziny "Nowej Fantastyki" w falenickiej Kulturotece i na deser StarFest w Lublinie (iumpreza niewyjazdowa, ale wliczam do statystyki, bo to nadal trzy dni wycięte z życia)... Jeśli dobrze liczę, spędziłam łącznie 25 dni, występując w różnych miejscach jako autorka/tłumaczka/redaktorka "Nowej Fantastyki": głosząc prelekcje, uprawiając networking i dobrze się bawiąc. Kocham "służbowe" wyjazdy konwentowe nawet wtedy, kiedy nerwica wegetatywna próbuje mnie dobić, co czyni regularnie.

Na poletku pisarsko-wydawniczym niestety impas z różnych względów. Zbiór opowiadań "Świerszcze w soli", dokańczany wczesną wiosną (podczas prac redakcyjnych zasugerowano mi dopisanie paru rzeczy, w efekcie dopisałam dodatkowe opowiadanie) miał się ukazać w 2022, ale wciąż jeszcze czeka w lodówce wydawniczej. To moja wina, bo pewnie ukazałby się szybciej, gdybym już miała ukończoną kolejną książkę. Obawiam się, że mój stosunek do kariery pisarskiej i planów na przyszłość w tej dziedzinie można od kilku lat podsumować "to skomplikowane"... Ale bardzo się cieszę, że nakładem wydawnictwa SQN ukazała się przepięknie wydana antologia "Inne nieba" z moim opowiadaniem "Potwór i nić", a w antologii "The Best of World SF. Volume 2" pod redakcją Laviego Tidhara - opowiadanie "Sleeping Beauties" ("Opowieść o śpiących królewnach" z antologii "Science fiction po polsku", przetłumaczona przeze mnie na angielski; nie specjalizuję się w SF, rzadko ją pisuję, natomiast owszem, umiem porządnie wykonać tłumaczenie literackie na lengłydż i dlatego udało mi się wbić do tego zbioru). Nie mam pojęcia, co przyniesie mi od strony literackiej rok 2023, oprócz tego, że na razie ewidentnie zdryfowałam bardziej w przekłady i działalność redaktorską. Może tak już zostanie, a może nie. Zobaczymy.





Jeśli chodzi o działalność w "Nowej Fantastyce" - z radością odnotowuję, że udało nam się w tym roku pozyskać dla polskich czytelników opowiadania autorów z Ukrainy (numer majowy był poświęcony fantastyce ukraińskiej i będziemy ją teraz zamieszczać regularnie), Niemiec i Bułgarii. W planach na 2023 są m.in. opowiadania włoskie. Pisałam też troszkę publicystyki (relacja z Euroconu i parę recenzji).

Z sukcesów na polu tłumaczeń: po raz pierwszy zdarzyło mi się przekładać długą książkę z niemieckiego (fabularyzowana biografia księżnej Di pióra Julie Heiland). Poza tym jak zwykle przetłumaczyłam ręką własną kilka opowiadań do "NF", w tym "Rodzisz się eksplodując" Richa Larsona ("NF" 03/22), "Rakietą do piekła" Jeffreya Forda ("NF" 05/22) i cudowne "Bowiem potrafi się skradać" Siobhan Carroll, tekst o walce kotów z Szatanem ("NF" 11/22).

Blog niestety został relegowany do zupełnie drugorzędnej roli i nie wiem, czy w 2023 go nie zawieszę. Tnę obciążenia, bo nie mam wyjścia. Mogłabym napisać fajną relację z każdej imprezy, na jakiej byłam, ale zwyczajnie brakowało mi sił i raczej się to nie zmieni. W ramach cięcia obciążeń zawiesiłam też bezterminowo swoją działalność w dziale literackim "Esensji" - na stanowisko kierownika działu powrócił Wojtek Gołąbowski.

Ze spraw drobnych: w lutym zaliczyliśmy z miaużem bliskie spotkanie trzeciego stopnia z koronawirusem, akurat wtedy, kiedy miał miejsce największy szczyt zachorowań spowodowanych wariantem omikron. Poszło bezstresowo - jak to podsumowała znajoma: po pozytywnym teście antygenowym zamknęliśmy się w mieszkaniu i udawaliśmy, że to nie nasz covid. Grzecznie odbyliśmy zalecaną izolację, a kiedy zabrakło nam pieczywa, przełamałam się i po raz pierwszy w życiu upiekłam własnoręcznie chleb (na drożdżach, przepis jest banalny, tyle że niezbyt lubię eksperymentować w kuchni).

Z innych anegdot: nie jestem największą fanką podróży lotniczych, a lecąc do Luksemburga zaliczyłam lądowanie w śnieżycy (w kwietniu, bo czemu nie), ale w kategoriach wychodzenia z comfort zone wygłoszenie króciutkiego przemówienia na Gali Nagrody im. Janusza A. Zajdla (jako gość honorowy Imladrisu) okazało się duuuużo bardziej stresujące niż jakikolwiek moment samotnego wyjazdu na Eurocon. Nie jestem stworzona do wystąpień publicznych...

Z plusów czysto prywatnych: po siedmioletniej (!!!) przerwie, w lipcu pojechaliśmy z miaużem ponownie w moje najukochańsze Tatry Słowackie i posmakowaliśmy adrenaliny na naszą skromną miarę (z ambitniejszych tras - Czerwona Ławka, Sławkowski Szczyt oraz Polski Grzebień w śniegu, bo akurat napadało, plus incydentalne przygody typu przechodzenie boso przez wezbrany potok... 3 razy na jednej wycieczce). Jak generalnie nie boję się w górach, tak pierwszy raz autentycznie bałam się właśnie na Czerwonej Ławce. Wycieczka życia!

A jeśli chodzi o sprawy ogólne, no cóż - ten rok był dla mnie gigantycznym i lodowatym otrzeźwieniem, jeśli chodzi o świadomość sytuacji międzynarodowej (zaliczałam się do tych osób, które totalnie nie spodziewały się, że pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę naprawdę dojdzie do skutku) i mam poczucie, że wiele mnie nauczył, nawet jeśli mam ten ogromny (!!!) luksus, że obserwuję bieżące wydarzenia za pośrednictwem social mediów i raportów na YouTube, na chłodno, zza bezpiecznej granicy polskiego państwa. Cholernie chciałabym wierzyć, że "wse bude dobre" i rok 2023 będzie rokiem decydującego ukraińskiego zwycięstwa - na razie z niepokojem śledzę doniesienia z frontu, tak samo jak śledziłam je przez 10 ostatnich miesięcy. Z perspektywy Ukrainy rok 2022 - tak mroczny i tragiczny - mimo wszystko okazał się nieporównanie lepszym rokiem niż mógłby być (obronili niepodległość państwa), więc oby to było dobrą wróżbą na 2023. A my pomagajmy, na ile możemy.

Trzymajcie się w tym 2023, kochani. Wszyscy liczymy, że będzie lepszy od poprzedniego.



2022-11-24

Listopadowa "Nowa Fantastyka": koty, koty, koty!!!!!


W końcówce października i przez większość listopada byłam tak zaganiana (wyjazdy, wyjazdy...), że jeszcze nie pisałam tu nic o listopadowym numerze "Nowej Fantastyki", a ma on leitmotiv "KOTY"!!!!! Zarówno w redakcji, jak i wśród stałych współpracowników pisma nie brakuje kociarzy! Waszej uwadze szczególnie polecam dwa opowiadania z działu zagranicznego - "Bowiem potrafi się skradać" Siobhan Carroll i "Niesamowity Maurycy, czy też Kwiaty Nieśmiertelności" Rati Mehrotry. Oba oczywiście mają wąsatych, ogoniastych bohaterów!
 
Nominowane do Nebuli opowiadanie Carroll o bandzie kotów, które stają do walki z Szatanem w XVIII-wiecznym Londynie, broniąc poety zamkniętego w wariatkowie, jest CU-DOW-NE i bardzo widać, że autorka też jest kociarą (warto przed lekturą przeczytać zacytowany w końcówce wiersz Christophera Smarta "For I will consider my Cat Jeoffry", żeby docenić intertekstualne smaczki). Z opowiadań niekocich mamy połączenie lekkiej grozy z psychologią w wykonaniu Premee Mohamed (uwaga, osoby poszukujące w literaturze bohaterów ze spektrum autyzmu - moim zdaniem macie tutaj aż dwoje) i całkiem zaskakujące SF od Amy Griswold o tym, jak roboty odkrywają swoją seksualność.

W dziale prozy polskiej zwraca uwagę opowiadanie grozy Wojciecha Chmielarza (akcja dzieje się na Bałkanach, a atmosfera do pewnego momentu przypomina jeden z epizodów w "Biegunach" Olgi Tokarczuk, później robi się bardziej strasznie - BTW prywatnie jestem antyfanką grozy w tym wydaniu, bo mnie ani nie straszy, ani nie satysfakcjonuje czytelniczo, ale doceniam wykonanie), natomiast ja chciałabym gorąco polecić "Kim jest dziewczyna" Agnieszki Fulińskiej. Wiek XIX, historia jak z "Ballad i romansów" Mickiewicza, ale opowiedziana współczesnymi środkami przez autorkę, która perfekcyjnie zna realia epoki.

W publicystyce - słowiańskie chowańce (Witold Vargas), koty w antyku (Aleksandra Klęczar), koty w popkulturze filmowej i w tradycji literackiej, ale również m.in. wampirzyca Carmilla oraz obszerny artykuł Wojciecha Guni o Brunonie Schulzu. Na specjalną wzmiankę zasługuje scenariusz RPG, w którym występuje Majka Jeżowska we własnej osobie!

Numer już chyba zniknął ze sprzedaży kioskowej, albo za moment zniknie (na dniach do dystrybucji wejdzie grudniowy), ale nadal można go kupić online - w wersji papierowej w księgarni Prószyńskiego:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,78692

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty, która wychodzi znacznie taniej niż kupowanie pojedynczych numerów oraz - co tu dużo mówić - jest szczególnie ważna dla nas, jako gwarant przetrwania pisma:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

A część naszych tekstów jak zwykle znajdziecie w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka

I na zakończenie, na zachętę - fragmencik opowiadania Siobhan Carroll:

"Błysk i ogień! Mrreu i phh! Wielki Gotfryd wspina się po schodach domu wariatów. Rude futro ma zjeżone, mruży żółte ślepia.

Diablęta na trzecim piętrze przerywają harce. Czy tym razem staną do walki? Jedno z diabląt, odważniejsze od pozostałych, rozpłaszcza się na kamiennej posadzce. Nadyma się koszmarami, rosnąc do ogromnych rozmiarów. Jego zęby lśnią niczym katowski miecz, a oczy mają barwę rozlanego wielorybiego oleju tuż przed zapaleniem zapałki. Brudni pacjenci kulą się w swoich celach, zawodząc żałośnie.
Jednakże Gotfryd nie okazuje strachu. Raźnym susem pokonuje ostatnie stopnie schodów i atakuje niczym bicz boży, a pazury ma ostre! Diablęta pierzchają z wrzaskiem, umykając w zagięcia czasoprzestrzeni, po których mogą wędrować jedynie czarty i anioły.

Na korytarzu Gotfryd zlizuje z pazurów dymiącą krew. Niektóre człowieki dziękują mu szeptem; najodważniejsi próbują wręcz głaskać go przez kraty. Czasem Gotfryd łaskawie przyjmuje te wyrazy wdzięczności, kiedy indziej go nudzą. Dziś, zirytowany bezcelowym zuchwalstwem diabląt, pozostawia swój zapach na wszystkich drzwiach. Ta cela należy do niego, i tamta też. Cały szpital należy do niego, niech demony zapamiętają to sobie! Jest bowiem kotem Gotfrydem i żaden demon go nie pokona."




2022-11-10

Imladris/Polcon 2022 - rozkład jazdy


Kompensując sobie przymusowy, ponad półtoraroczny "odwyk" od konwentów spowodowany pandemią, w roku 2022 jeździłam i udzielałam się bardzo intensywnie: Warszawskie Targi Fantastyki, Eurocon/Luxcon w Luksemburgu, Warszawskie Targi Książki, Fantasmagoria w Gnieźnie, Kapitularz w Łodzi, Bachanalia Fantastyczne w Zielonej Górze, jubileusz z okazji 40-lecia Nowej Fantastyki, Krakowskie Targi Książki, lubelski StarFest... i, jeśli dobrze pójdzie, na deser czeka mnie jeszcze Imladris/Polcon w Krakowie.

Czas: 11-13 listopada
Miejsce: XLII Liceum Ogólnokształcące, ul. Studencka 13, oraz Arteteka WBP, ul. Rajska 12

Oficjalna strona konwentu:
https://www.imladris.in

Tym razem będę się udzielać głównie w panelach dyskusyjnych:

PIĄTEK 11.XI

15:55 - 16:50 Panel "Moja pierwsza powieść fantastyczna" (panel wspomnieniowy o fantastyce dla dzieci) - sala 7

SOBOTA 12.XI
10:00 - 11:50 Panel "Mit i folklor w służbie fantastyki" - sala 247

15:00 - 16:50 Panel "Fantasy niejedno ma imię" - sala 10


Niewykluczone, że prelekcja "CV bohatera literackiego" pojawi się któregoś dnia z zaskoczenia jako rezerwowy punkt programu na miejsce czegoś odwołanego (byłam roztargniona i nie zgłosiłam prelekcji na czas).

Mam nadzieję, że do jutra już nie zdąży mnie rozłożyć żaden wirus przywleczony ze StarFestu i że zobaczymy się w Krakowie!




2022-11-04

Fantastyczny Festiwal Wyobraźni StarFest 2022 - rozkład jazdy


Taka sytuacja: jeszcze nawet nie zgrałam z aparatu zdjęć z targów książki w Krakowie, a tu już trzeba ogłosić, gdzie i kiedy będzie można mnie spotkać na Fantastycznym Festiwalu Wyobraźni StarFest! Gdyby ktoś jakimś cudem nie wiedział (ale wszyscy pewnie wiedzą doskonale) - StarFest to zasadniczo Falkon 2.0, tyle że pod inną nazwą. Odbywa się w dniach 4-6 listopada na Targach Lublin. Będę się dość intensywnie udzielać, tak jak na Falkonach, ale nie ukrywam ciekawości i lekkiego niepokoju, jak wypadnie ta nowa impreza. Program wygląda interesująco, wśród zaproszonych gości figurują m.in. Magdalena Kozak, Łukasz Orbitowski, Andrzej Pilipiuk i Marcin Przybyłek.




Moje punkty programu:

PIĄTEK

17:00-18:00 Prelekcja "Narodziny i śmierć bohatera" cz. 1, "Jak stworzyć postać" (z Anną Nieznaj). Sala konferencyjna 2


Co rodzi się pierwsze: bohater czy fabuła? Jak wykreować postać, która będzie wiarygodna psychologicznie, nieszablonowa i sprawi, że czytelnik zaangażuje się w jej losy, a może wręcz zapragnie napisać ich własną wersję? Podyskutujemy o CV bohatera literackiego, o modelach osobowości, inspiracjach i traumach, o wymyślonych przyjaciołach, a nawet larwach (w znaczeniu ezoterycznym), jak również o pisaniu fanfików i zjawisku Mary Sue.

SOBOTA

14:00-15:00 Panel "Kobieta u steru - feminizacja popkultury". Sala konferencyjna 2

15:00-16:00 Panel "Historia nie do końca kompletna - dlaczego tworzymy fanfiction?" Sala Hala C1

16:00-17:00 Prelekcja "Narodziny i śmierć bohatera", cz. 2 "Jak zabić postać" (z Anną Nieznaj). Sala konferencyjna 2

Czasem bohater literacki ma przechlapane - musi umrzeć. No właśnie, czy musi? Co może stać za decyzją autora o zabiciu postaci? Jakie funkcje pełni śmierć w fabule i kiedy ma sens, a kiedy nie? Porozmawiamy o logice wydarzeń i oczekiwaniach odbiorców, o zasłużonej karze, odkupieniu i zjawisku katharsis, a także o tym, kiedy autorowi grozi lincz z rąk zrozpaczonych fanów, a kiedy bezduszny czytelnik sięga po popcorn.

NIEDZIELA

12:00-13:00 Spotkanie autorskie (prowadzi Anna Nieznaj). Sala konferencyjna 1

13:00-14:00 Dyżur autografowy


Oficjalna strona StarFestu:
https://www.facebook.com/festiwal.starfest

I cóż tu więcej rzec - do zobaczenia na Targach Lublin!


 




2022-10-24

25. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie - rozkład jazdy

 





Miły świecie! O ile nic się nie posypie w ostatniej chwili, wybieram się na 25. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie (czas: 27-30. października 2022, miejsce: Międzynarodowe Centrum Targowo-Kongresowe EXPO, ul. Galicyjska 9). Planuję grasować na Galicyjskiej od piątku do niedzieli. Poniżej rozpiska godzin i miejsc, gdzie będzie można mnie spotkać, pogadać chwilę o pisaniu czy tłumaczeniach, wypytać o plany działu zagranicznego "Nowej Fantastyki", względnie skląć za to, że od dawna nie napisałam nic o Krzyczącym (w lodówce wydawniczej leży mój ukończony w zeszłym roku zbiór opowiadań, ale nie z uniwersum żmija).


PIĄTEK 28.10

17:00–17:50 Dyżur autografowy, stoisko Nagrody im. Janusza Zajdla (C35)

SOBOTA 29.10

13:00–14:00 Dyżur autografowy, stoisko Rebisu (D22)

15:00–? Zbiorczy dyżur Hardej Hordy, sala Lwów A

NIEDZIELA 30.10

10:00–11:45 Dyżur tłumacza (wspólnie z Adrianą Sokołowską-Ostapko), stoisko Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury (D37)








Swoją drogą - ja mam dyżur na stoisku Rebisu w sobotę od 13:00, a w godzinach 16:00-17:00 będą tam dyżurować... Piotr Zychowicz i Jacek Bartosiak! Kupię ich książkę, pójdę po autografy i powiem Zychowiczowi, że fanki z Lublina pozdrawiają Jarosława Wolskiego ("Putin zobaczy Odessę tak jak świnia niebo" <3 ).

A z zupełnie, ale to zupełnie innej beczki: co się odwlecze, to nie uciecze! W najbliższy czwartek rano w magazynie Fahrenheit ukaże się zapowiadana z dawien dawna niespodzianka! Domyślacie się, co to może być??



2022-10-05

Październikowa "Nowa Fantastyka": świętujemy 40-lecie pisma!


Październikowy, jubileuszowy numer "Nowej Fantastyki" z okładką Rocha Urbaniaka (utrzymaną w zdecydowanie niepaździernikowej kolorystyce) jest w sprzedaży od tygodnia, i wreszcie znalazłam czas, żeby napisać o nim kilka słów. W skrócie: bierzcie i czytajcie, bo warto!

Dział prozy polskiej prezentuje "Pneumatyczne" Wojciecha Guni (piękny język i niepokojąca atmosfera, 100% weirdu w weirdzie) oraz "Zawsze znajdę drogę" Pauli Wanarskiej (fantasy, i jedno z bardziej poruszających zakończeń, jakie ostatnio widziałam - bardzo lubię przemyślane zakończenia). Jeśli chodzi o opowiadania zagraniczne, nieoceniony Paweł Laudański zdobył i przetłumaczył dla nas perełkę - "Wychowanie Gawriłowa", niepublikowany dotąd w Polsce tekst Kira Bułyczowa z cyklu guslarskiego - oraz opowiadanie "Anioł stróż" Mike'a Gelprina o kalekim, genialnym szachiście, który posiada jeszcze jeden niezwykły talent. Reszta zestawu ucieszy miłośników SF, zwłaszcza tych, którzy lubią czytać o modyfikacjach dotyczących ludzkiego ciała i fizjologii. "Bebechami" Petera Wattsa brawurowo przetłumaczone przez Grzegorza Gajka (chciałabym umieć tak kreatywnie sypać wulgaryzmami...), "Za rzeką moje serce, moja pamięć" Ann LeBlanc (kiedy ostatnio czytaliście opowiadanie, którego narratorem jest obdarzona inteligencją cybertrzustka?) oraz druga perełka, zza Odry: "Głos pana Wagnera" Carstena Schmitta w przekładzie Alicji Janusz. Opowiadanie nagrodzone w 2021 r. Deutscher Science-Fiction-Preis, przy którym twórczość Wojtka Guni wyda Wam się radosna i podnosząca na duchu... Jakoś tak wyszło, że wszystkie opowiadania zagraniczne poza "Aniołem stróżem" krążą wokół tematu modyfikacji ludzkiego organizmu (Bułyczow też sięga po ten motyw, tyle że na wesoło); mnie osobiście szczególnie urzekły przywołane w tekście Wattsa transgeniczne bakterie jelitowe o niedobrych zapędach.

W publicystyce - przede wszystkim reminiscencje: "Fantastyka, moja miłość" Jacka Soboty (o doświadczeniach polskich pisarzy fantastycznych tzw. piątego pokolenia), krótka biografia Adama Hollanka oraz garść wspomnień od jego córki. Prócz tego m.in. obszerne artykuły o sztucznej inteligencji w sztuce i o grze "Dominion", wywiady z Marlonem Jamesem i Anną Kańtoch, Witold Vargas pisze o chochliku, a Aleksandra Klęczar o pewnej popularnej, zekranizowanej niedawno serii komiksowej.

Nieustająco zachęcamy do prenumeraty:
https://ksiegarnia.proszynski.pl/nf

Wersja elektroniczna numeru dostępna jest w E-Kiosku:
https://www.e-kiosk.pl/nowa_fantastyka

Część tekstów jak zwykle znalazła się też w aplikacji Lecton w wersji audio:
https://lectonapp.com/pl/podcast/nowa-audio-fantastyka


A w sobotę 8 października redakcja "NF" zaprasza na świętowanie 40-lecia pisma, to znaczy jednodniowy minikonwent w Kulturotece (Falenica pod Warszawą). Wstęp wolny:

https://www.facebook.com/events/3323713254578463





2022-08-31

Wieści na początku września 2022


Ahoj, świecie! Lato nieubłaganie zmierza w stronę jesieni, a co słychać u mnie? W połowie sierpnia chwalebnie odesłałam wydawcy przekład powieści biograficznej o księżnej Di - książka całkiem ciekawa, ale długa, kończyłam ją z lekkim poślizgiem - i ledwie zdążyłam trochę odetchnąć, a już okazuje się, że kalendarz pęka w szwach od kolejnych zobowiązań. Tłumaczenia, jubileuszowy październikowy numer "Nowej Fantastyki" (właśnie finalizujemy prace nad nim; 40-lecie czasopisma zobowiązuje, w dziale zagranicznym przeczytacie pięć bardzo dobrych opowiadań, w tym jedno tłumaczone z niemieckiego), wyjazdy konwentowe... Nie jestem w stanie pomieścić w harmonogramie na tę jesień wszystkiego, na czym mi zależy, i od trzech dni usiłuję podjąć bardzo trudną decyzję, z czego zrezygnować (na dobry początek odpuściłam sobie wyjazd na Copernicon, uznając, że dwa konwenty we wrześniu będą wystarczająco dużym wyzwaniem).

O ile jakieś nieprzewidziane okoliczności nie staną na przeszkodzie, najbliższy weekend spędzę na Kapitularzu w Łodzi, a w ostatni weekend września wybieram się do Zielonej Góry na Bachanalia Fantastyczne. Poniżej rozpiska moich punktów programu na obu imprezach.

Kapitularz w Łodzi: 2–4 września 2022

Piątek 2. IX

20:00 – 21:00 Prelekcja „Jak zabić postać?”

Sobota 3. IX

10:00 – 12:00 Panel dyskusyjny „Dlaczego lubimy wracać do szkoły?”
(współrozmówcy: Anna Karnicka, Adam Widerski)

14:00 – 15:00 Prelekcja „Świat Zmroczy: zatargi magów, igraszki demonów”

15:00 – 17:00 Panel dyskusyjny „Marsz wilków – najbardziej traumatyczne filmowe sceny”
(współrozmówcy: Robert M. Wegner, Magdalena Kozak)


Pełny program Kapitularza znajdziecie tu: http://kapitularz.pl/program_2022/


Bachanalia Fantastyczne w Zielonej Górze: 22–25 września 2022

Sobota 24. IX

10:00 – 11:00 Prelekcja „CV bohatera literackiego”

12:00 – 13:00 Prelekcja „Polowanie na opowiadania: kulisy pracy działu prozy zagranicznej <<Nowej Fantastyki>>”

15:00 – 17:00 Panel dyskusyjny „Fantastyka ukraińska”
(współrozmówczynie: Joanna Krystyna Radosz, Nadija Seniowska, prowadząca: Dominika Węcławek)

18:00 – 19:00 Panel dyskusyjny „40 lat polskiej fantastyki: blaski, cienie, przemiany” (współrozmówcy: Jacek Inglot, Paweł Majka, Andrzej Drzewiński, prowadzący: Wojtek Sedeńko)


Na zachętę - próbka slajdów z prelekcji o świecie Zmroczy (aczkolwiek część tu zaglądających pewnie miała już okazję jej wysłuchać - czy to na Seminarium Literackim Śląskiego Klubu Fantastyki w 2019, czy to na ubiegłorocznym CyberKapitularzu, czy na tegorocznej gnieźnieńskiej Fantasmagorii).





A z zupełnie innej beczki... Niektórzy może pamiętają, jak wiosną tajemniczo zapowiadałam na blogu, że jeszcze trochę i będę miała do przekazania wiadomość kalibru „petarda”. Ci, którzy mnie obserwują na Fb, już wiedzą, o jaką petardę chodziło. W antologii The Best of World SF: Volume 2 pod redakcją Laviego Tidhara ukaże się moje opowiadanie pt. "Sleeping Beauties", pierwotnie opublikowane po polsku jako "Opowieść o śpiących królewnach" w antologii Science fiction po polsku wydawnictwa Paperback. Jestem z siebie niesamowicie dumna, bo sama, ręką własną je przetłumaczyłam na lengłydż. Książkę wyda wydawnictwo Head of Zeus, premiera ma być we wrześniu, w USA w listopadzie.

Preorder: https://www.amazon.co.uk/Best-World-SF-2.../dp/B09KM9VBQP/

Na blogu Laviego Tidhara możecie zapoznać się z pełną listą opowiadań zawartych w antologii.





Tłumaczenie literatury z polskiego na angielski to trudna, mozolna robota (może to kwestia niebycia native'em, ale mam wrażenie, że więcej niuansów gubi się w przekładzie przy tłumaczeniu na lengłydż niż w drugą stronę). Tym niemniej obiecuję, że to nie jest moje ostatnie słowo, jeśli chodzi o publikacje po angielsku! Na razie muszę się zmobilizować i zaktualizować anglojęzyczną wersję mojej strony autorskiej, bo obecna powstała 5 lat temu i prawie nie była uzupełniana od tamtej pory... Jest to ważny punkt na mojej liście to-do na wrzesień.

A tymczasem - jeśli planujecie wybrać się do Łodzi na Kapitularz - do zobaczenia już wkrótce na festiwalu!


2022-08-19

Antologia "Inne nieba" - ruszyła przedsprzedaż!


Z dumą i radością mogę się oficjalnie pochwalić swoim uczestnictwem w kolejnym projekcie literackim zrealizowanym przy udziale hardych autorek z Hardej Hordy! Wczoraj ruszyła przedsprzedaż antologii "Inne nieba": dwanaście opowiadań zainspirowanych dwunastoma obrazami Jakuba Różalskiego. Takie "Inne światy" bis, w stricte kobiecej (hardej) interpretacji. Piękne wydanie w twardej oprawie, w środku kolorowa wkładka z grafikami. Premiera zaplanowana jest na 15 września.

Z opisu wydawcy:
Dwanaście utalentowanych polskich autorek science fiction i fantasy oraz ceniony współczesny artysta, autor niepokojących, sugestywnych obrazów. Dwanaście opowieści, dwanaście poruszających prac. Niezliczone emocje, trudne dylematy i fascynujący bohaterowie żyjący pod niebami innymi niż nasze.

To tutaj trafiło opowiadanie, o którym wspominałam już na blogu i konwentach - efekt pijanego błysku inspiracji, który do hasła "nić Ariadny" dołożył kolonię na odległej planecie, wtórnie uwstecznioną technologicznie (klimaty jak w "Maice Ivannie" Marka Huberatha), okrasił ksenobiologią, doprawił rosyjskimi baśniami i wysnuł coś baaardzo odległego od historii o Tezeuszu i minotaurze.

"Umiejętność komunikowania się z Potworem i wpływania na Jego wolę to rzadki dar. Nie mam tu na myśli prostych modlitw, takich jak Zielona i Czerwona Pieśń, które zna w naszej dolinie każde dziecko. Zieloną Pieśń śpiewamy chórem w czasie dożynek i uroczystości weselnych, a Czerwoną, gdy szczególnie sroga zima, susza, powódź lub zaraza zmuszają nas do błagania o pomoc. Ojciec tłumaczył mi, że społeczność potrzebuje takich rytuałów, skoro czcimy Potwora jako naszego boga. Że Ilia Smiertin, samozwańczy pierwszy kapłan tego kultu, był mądry. Zapewne był. Ale tak naprawdę ani Zielona, ani Czerwona Pieśń nie wpływają na wolę Potwora. Tego można dokonać tylko spod Kurhanu. I to właśnie czynią rubinowoocy, jak mój ojciec, ja czy dziadek Kola. Jak Polikarp Czerniakow i jego babka Luba, która przed stu laty wyśpiewała Cygnotom ocalenie od bagiennej ślepoty. Jak Ilia Smiertin, nasz święty-nieświęty patron."

Odpowiadając na pytania zadawane na Fb i w innych miejscach:

1. "Inne nieba" to seria SQN Imaginatio - a to oznacza, że antologia będzie dostępna w normalnej dystrybucji! W okolicach premiery - czyli 15 września - książka powinna być w większości księgarń. Zamawiając w SQNStore otrzymacie ją szybciej (wysyłka prawdopodobnie rozpocznie się w przyszłym tygodniu) + dostaniecie pocztówkę z obrazem Jakuba Różalskiego.

2. "Harde Baśnie" były przez jakiś czas niedostępne, ale dodruk jeszcze się nie wyczerpał i już znów można je zamawiać. Ta antologia wyszła w serii SQN Originals, a więc znajdziecie ją na Allegro (ze smartem darmowa dostawa) oraz w SQNStore - także w pakiecie z "Innymi niebami".





P.S. Ponieważ powtarzają się pytania o (nie)obecność Marty Kisiel - w zbiorze znalazło się tym razem tylko dwanaście opowiadań, bo Marta musiała się skupić na innych zobowiązaniach (ta antologia nie była oddolnym projektem Hardej Hordy, zaproszenie wyszło od wydawcy). Tym niemniej, w Hardej Hordzie jest nas nieustająco trzynastka i nad kolejnymi inicjatywami knujemy trzynastoosobowo! Stay tuned!



2022-07-14

Kto się wybiera na XII. edycję Fantasmagorii w Gnieźnie?

 



Ahoj, świecie! Kto się wybiera do Gniezna na dwunastą edycję Fantasmagorii w dniach 15-17 lipca? Ja się właśnie pakuję i drukuję mapki! Zapraszam na moje punkty programu jutro i w sobotę (miejsce - sala prelekcyjna, ta ogólnofantastyczna).


Piątek 19:00–19:50
"Świat Zmroczy: zatargi magów, igraszki demonów"


Znana już niektórym prelekcja o świecie Zmroczy, Krzyczącym w Ciemności oraz perypetiach wydawniczych cyklu "Teatr węży", bogato ilustrowana slajdami pełnymi okładek i fanartów.


Sobota 12:00–12:50
"Narodziny i śmierć bohatera", cz. 1 "Jak stworzyć postać"


Co rodzi się pierwsze: bohater czy fabuła? Jak wykreować postać, która będzie wiarygodna psychologicznie, nieszablonowa i sprawi, że czytelnik zaangażuje się w jej losy, a może wręcz zapragnie napisać ich własną wersję? Porozmawiamy o CV bohatera literackiego, o modelach osobowości, inspiracjach i traumach, o wymyślonych przyjaciołach, a nawet larwach (w znaczeniu ezoterycznym), jak również o pisaniu fanfików i zjawisku Mary Sue.


Sobota 17:00–17:50
"Narodziny i śmierć bohatera", cz. 2 "Jak zabić postać"


Czasem bohater literacki ma przechlapane - musi umrzeć. No właśnie, czy musi? Co może stać za decyzją autora o zabiciu postaci? Jakie funkcje pełni śmierć w fabule i kiedy ma sens, a kiedy nie? Podywaguję o logice wydarzeń i oczekiwaniach odbiorców, o zasłużonej karze, odkupieniu i zjawisku katharsis, a także o tym, kiedy autorowi grozi lincz z rąk zrozpaczonych fanów, a kiedy bezduszny czytelnik sięga po popcorn.


Moja współprelegentka Anna Nieznaj niestety musiała zrezygnować z wyjazdu na Fantasmagorię, bo przypłaciła krótki wypad do Torunia "koronacją", więc poprowadzę sama te punkty programu, które miałyśmy przygotować wspólnie.




2022-07-01

Wieści na początku lipca (w telegraficznym skrócie)

 

Melduję się w biegu przed wyjazdem w góry! Będzie wymarzona powtórka z roku 2015 - Tatry Słowackie, Stary Smokowiec! Nasz autobus do Krakowa odjeżdża z dworca o bezbożnej i nielitościwej porze - punkt czwarta rano! - więc z racji bycia sową wygodniej mi się dzisiaj nie kłaść spać, spróbuję dospać w podróży. 

Kilka ostatnich dni spędziłam nadganiając sprawy, które trzeba było koniecznie domknąć przed wyjazdem. Rzutem na taśmę napisałam między innymi krótkie sprawozdanie (a raczej impresję, luźne wrażenia) z Euroconu 2022 do sierpniowego numeru "Nowej Fantastyki" (wyjściowo miało trafić do numeru czerwcowego, ale najpierw odwlekałam napisanie go, a potem do lipcowego się nie zmieściło...). Nadal wisi nade mną to długie tłumaczenie, z którym walczę już od paru miesięcy w małych porcjach; na razie uporałam się z połową książki, trzeba to wreszcie dokończyć i mieć z głowy... Przez to, że ostatnio w pośpiechu i amoku załatwiałam inne rzeczy, tłumaczenie TEŻ musiałam zaniedbać i w efekcie będę je teraz nadganiać na wyjeździe, na który nie zamierzałam zabierać pracy. No trudno. Długo by opowiadać, dlaczego tej wiosny moje życie stało się, ekhm... skomplikowane i ciągle z czymś się spóźniam, nadganiam na ostatnią chwilę albo z czegoś rezygnuję. Sama się zastanawiam - bo to już nie pierwszy ani nie dziesiąty raz - dlaczego takie sytuacje zawsze kończą się zaniedbywaniem pisania; może dlaczego, że najłatwiej odpuścić to, co wymaga najwięcej wysiłku umysłowego i przełamywania blokad... Powtarzam sobie, że kiedy tylko wreszcie nadgonię zaległości, pisanie znów dostanie taki priorytet, jakiego nie miało, odkąd dokończyłam powieść "Czerń nie zapomina".

A właśnie, z nienajlepszych wieści: niedawno dowiedziałam się od wydawcy, że nastąpiła radykalna zmiana planów i "Świerszcze w soli" na razie niestety zostają w lodówce wydawniczej. Wyjdą drukiem, ale w dalszej perspektywie czasowej, najprawdopodobniej nie w 2022. Szkoda, ale cóż, tak bywa.

Z pozytywów - opowiadania zagraniczne do sierpniowej "Nowej Fantastyki" poszły do składu i jest to naprawdę fajny zestaw (z leitmotivem "Mars/podbój kosmosu", ale są też dwa opowiadania nie o Marsie: jedno o dziewczynie i jednorożcu, a drugie o trupie indyjskich cyrkowców, dżinnie i mściwej bogini, nominowane w 2019 r. do Nebuli). Poza tym jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w dniach 15-17 lipca razem z Anią "Cranberry" Nieznaj zagościmy na Fantasmagorii w Gnieźnie.

A póki co - Tatry, Tatry, Tatry! Przyjmuję zakłady, jak będę sobie radzić kondycyjnie po 2 latach pandemii i po skręceniu kostki! Kostka już od jakiegoś czasu nie boli nawet po długich spacerach czy bieganiu po schodach, więc może będzie dobrze. W planach mamy przede wszystkim te szlaki, których nie udało się zaliczyć podczas wcześniejszych wyjazdów - Czerwona Ławka i Krywań - ale prognozy zapowiadają raczej burzową pogodę, więc zobaczymy, co się uda zwojować.

Na zdjęciach: mój osobisty selfik ogrodowy na tle świerku oraz Sammet przystojniak w letniej szacie, na murku nad furtką. Śliczny jest, bestia, tylko niestety nie lubi być głaskany: jeśli nie jest akurat w wyjątkowo łaskawym nastroju (co rzadko się zdarza), przy próbie głaskania najpierw pojawia się miauk ostrzegawczy, a potem w ruch idą PAZURY.







2022-02-21

Wieści w drugiej połowie lutego

 

Czas biegnie, sprawy się nawarstwiają... Ewidentnie nadszedł moment, żebym po raz kolejny przemyślała taktykę prowadzenia bloga, bo nie ma nadziei, żebym w dającej się przewidzieć przyszłości znalazła energię na dłuższe wpisy (a trochę tematów się nazbierało, choćby podzielenie się wrażeniami z czytanych ostatnio książek). 

Z wieści bieżących:

- Piszę opowiadanie do kolejnego projektu realizowanego przez Hardą Hordę we współpracy z wydawnictwem SQN. Ten tekst (roboczo zatytułowany "Potwór i nić") ładnie ilustruje kręte i kapryśne ścieżki, jakimi chadza inspiracja. Bazą dla pomysłu miał być mit o Tezeuszu i minotaurze; wyjściowo chciałam na tym fundamencie osadzić opowiadanie dark fantasy z uniwersum Zmroczy, z udziałem Adriena de Vere. Miałam w notatkach szkic fabuły, ale rozwinięcie go szło mi wyjątkowo opornie, więc spróbowałam ten pomysł przełożyć na cyberpunkowe realia (turniej cybersportu w wirtualnej rzeczywistości, w grze fantasy), ale to nadal nie było "to". A potem, ponieważ czytałam akurat książkę dokumentalną "O północy w Czarnobylu" Adama Highbottoma, na podstawie której powstał słynny serial HBO z 2019 r., w mojej głowie nastąpiło gwałtowne iskrzenie neuronów (uwielbiam takie momenty nieco pijanego olśnienia twórczego na trzeźwo). Mój mózg wrzucił do generatora fabuł hasła "potwór w labiryncie" i "miasto Prypeć", dołożył realia tych tekstów Marka Huberatha, których akcja rozgrywa się w koloniach planetarnych, gdzie nastąpiło wtórne uwstecznienie cywilizacyjne ("Maika Ivanna", "Spokojne, słoneczne miejsce lęgowe", "Vatran Auraio")... i WYMYŚLIŁ. Wymyślił fabułę, która zaczęła się układać na papierze całkiem zgrabnie i bez większego oporu. Opko byłoby już gotowe, gdybym się ciut bardziej sprężyła w połowie lutego - musiałam je odłożyć na bok napisane w 80%, bo #życie. Dokończę je, kiedy tylko uda mi się znów wygospodarować dwa-trzy wolne dni.

- W niedzielę 20 marca zamierzam się pojawić na wiosennej edycji Warszawskich Targów Fantastyki. W grudniu musiałam odwołać zaplanowane tam spotkanie, bo nie zdążyłam doleczyć skręconej kostki; mam nadzieję, że tym razem żadne pechowe okoliczności nie staną na przeszkodzie, bo bardzo się już stęskniłam do ludzi i brakuje mi imprez okołofantastycznych.

- Po dwóch latach tej nieszczęsnej pandemii, teraz na początku lutego zaliczyłam w końcu bliskie spotkanie z chińskim wirusem. Bez oficjalnej diagnozy, bo zrobiliśmy z mężem zmyłę pt. "Mamy objawy przeziębieniowe, a w teście antygenowym wyszły dwie kreski? Ok, nigdzie tego nie zgłaszamy, izolujemy się w mieszkaniu i udajemy, że to nie nasz covid". Byliśmy miesiąc po trzecim szczepieniu i skończyło się zasadniczo na katarze. Miauż mój jeden dzień przeborsukował pod kocem z gorączką, po nocy gorączka mu spadła, więc usiadł do komputera i zajął się robieniem 70. (słownie: SIEDEMDZIESIĘCIU!) wzorów strukturalnych do artykułu, co mu zapewniło zajęcie na prawie cały okres izolacji. Z kolei ja heroicznie upiekłam po raz pierwszy w życiu domowy chleb na suchych drożdżach, kiedy po tygodniu tkwienia w zamknięciu zabrakło nam pieczywa. Wyszedł smaczny!

Tak czy inaczej jesteśmy już zdrowi, w niezłej formie i chyba udało nam się uniknąć jakichś przeciągających się przebojów z long covidem - bardzo nas to cieszy.

Z wiosną klują mi się różne perspektywy i plany, ale za wcześnie jeszcze, żeby o nich pisać. Na dniach będę reklamować marcowy numer "Nowej Fantastyki" - leitmotivem numeru jest tym razem fantastyka ekologiczna. 

Koty mają się dobrze, ale niestety ich rywalizacja o terytorium zaostrzyła się ostatnimi czasy - Sammet brzydko się zachowuje w stosunku do Ofelii, może dlatego, że rywalka się starzeje. Na zdjęciu walka psychologiczna o wiklinowe krzesło w salonie moich rodziców.