2018-05-18

Warszawskie Targi Książki - sobotni rozkład jazdy


Dwa lata temu po raz pierwszy pojechałam na Warszawskie Targi Książki i stwierdziłam, że lubię imprezy tego typu chyba na równi z konwentami - zgiełk i gwar mi nie przeszkadzają, a gigantyczna ilość KSIĄŻEK WSZĘDZIE to cudowna sprawa (nawet jeśli później rozpaczliwie brakuje mi czasu na czytanie nowych nabytków). Planowałam w tym roku, że zafunduję sobie dwa dni w Warszawie i potraktuję targi jak atrakcję turystyczną, bo program robi wrażenie - oczywiście skończyło się tak, że jadę na jeden dzień służbowo... Tak czy inaczej - zabieram torbę na zakupy, czarny długopis do autografów i zamierzam się dobrze bawić.

Mój plan bojowy na targową sobotę 19 maja:

11:00
12:00 Podpisywanie "Teatru węży"
Organizator: REBIS Dom Wydawniczy
Miejsce: stoisko 86/D13

12:00–12:50 Harda Horda - czyli fantastyka z perspektywy kobiety
Panel dyskusyjny w doborowym składzie: prócz niżej podpisanej dyskutować będą Ewa Białołęcka, Marta Kisiel-Małecka, Aleksandra Zielińska i Aneta Jadowska
Miejsce: Strefa Fantastyki – Biznes Klub, poziom +1 (antresola)

13:00 
 Ogłoszenie laureatów Nagrody "Nowej Fantastyki"
Miejsce: Strefa Fantastyki – Biznes Klub, poziom +1 (antresola)

Do zobaczenia!




2018-04-24

Szalona wiosna


Jak w tytule - kwiecień mija mi intensywnie, głównie pod znakiem tłumaczeń oraz rozwleczonej na raty przeprowadzki. Przegrzebywanie się przez nagromadzone na półkach i w szafkach warstwy osadowe własnej majętności, którą trzeba posortować, a niektórych rzeczy z bólem serca się pozbyć, budzi we mnie melancholijne, by nie rzec filozoficzne refleksje. Już któryś z kolei dzień egzystuję w chaosie wśród reklamówek i walizek, ale powtarzam sobie, że już niedługo, na dniach zyskam uporządkowane, cichsze miejsce pracy. 

26 kwietnia i 10 maja będę prowadzić dwuczęściowe warsztaty literackie w Bibliotece Kameralnej SM "Czechów" przy ul. Harnasie 11 (w budynku administracji Osiedla Szymanowskiego), za każdym razem w godzinach 18:00 - 20:00. Zainteresowanych serdecznie zapraszam. Wbrew temu, co stoi na plakacie, nie będą to warsztaty poświęcone stricte pisaniu dark fantasy, tylko po prostu warsztaty literackie o charakterze ogólnym (chociaż oczywiście przygotuję kilka rad dotyczących konwencji, z którą miałam najwięcej do czynienia). 





2018-04-16

Premiera antologii i spotkanie autorskie


Dopiero co narzekałam, że trwa ponury luty, a tu nie wiadomo kiedy minęła połowa kwietnia... Trochę strach. Tak czy inaczej, w Lublinie wiosna w pełnym rozkwicie, drzewa kwitną, słońce przygrzewa, koty linieją. Wiosna motywuje do spędzania czasu na dworze, ale i odciąga od biurka tudzież od innych obowiązków.

A jakie wiosenne wieści przynoszę?

Z dniem 16 kwietnia dostępny jest już tom I darmowej e-antologii "Fantazmaty", w którym znalazło się m.in. moje opowiadanie "Pod skórą" (przejmujące, posępne i nieskromnie powiem, że lubię ten tekst). Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym projekcie, bo to dość unikatowe przedsięwzięcie na dużą skalę: 20 opowiadań, 11 miesięcy pracy i wysiłek ponad 100 osób. Gorąco zachęcam do pobierania, czytania i udostępniania. Tom II ukaże się na jesieni.

Antologię można pobrać pod następującymi adresami:
ePub: http://fantazmaty.pl/pobieranie/fantazmaty-tom-i-epub/
mobi: http://fantazmaty.pl/pobieranie/fantazmaty-tom-i-mobi/

Więcej informacji: http://fantazmaty.pl/projekty/fantazmaty-tom-i/


Lista opowiadań i twórców (w kolejności alfabetycznej):

„Babie lato” – Piotr Borlik
„Drakodoncja stosowana” – Kamila Dankowska
„Następna stacja: Katastrofa” – Piotr Gruchalski
„Zachwyt” – Wojciech Gunia
„Pod skórą” – Agnieszka Hałas
„Dzień Walpurgii” – Ahsan Ridha Hassan
„Na podobieństwo” – Alicja Janusz
„Pan Kukiełka” – Dawid Kain
„Dwie głowy węża” – Magdalena Kucenty
„Gang Higiena” – Kazimierz Kyrcz Jr, Michał Walczak
„AJAS 22.9.5.12.11.9” – Jacek Łukawski
„Trupy” – Paweł Majka
„Wieczne życie” – Tomasz Przyłucki
„Na obraz i podobieństwo” – Krzysztof Rewiuk
„Śnienie” – Marcin Rusnak
„Błędny rycerz” – Andrzej W. Sawicki
„Ego te absolvo” – Agnieszka Sudomir
„Księga Daat” – Anna Szumacher
„I moją głowę też” – Alicja Tempłowicz
„Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym” – Istvan Vizvary






I druga wiadomość - na dniach, 19 kwietnia, będę miała w Lublinie spotkanie autorskie w Biblio (filia 32 MBP w Lublinie). Adres: ul. Szaserów 13-15, godzina 18:00.


Na koniec jeszcze podzielę się linkiem do recenzji "W mocy wichru" na blogu "Z pamiętnika książkoholika", bo spodobało mi się to omówienie trzeciego tomu cyklu żmijowego (a w komentarzach dyskutujemy na temat życia uczuciowego żmija).

I tak, wiem, wiem. Nic mi nie mówcie. POWINNAM TERAZ PISAĆ CZWARTY TOM!



2018-03-31

Przed Wielkanocą


Przed Wielkanocą, jak każe odwieczna tradycja, trzeba posprzątać - przynajmniej odrobinę, pobieżnie i z wierzchu. (Planowałam pomyć okna! Przysięgam! Ale pogoda bardzo stanowczo zakomunikowała, że w tym roku okna zostaną pomyte PO świętach.)

Niestety nie umiem podczas sprzątania wymyślać fabuł. Ani scen. Ani nawet pojedynczych zdań. Jeśli o czymś rozmyślam podczas machania ścierą, to o życiu.

Po długich przemyśleniach dochodzę do wniosków, które dla kogoś obserwującego mnie z boku pewnie byłyby oczywiste już kilka lat temu. Czasem po prostu gnębi nas coś na kształt psychicznej dalekowzroczności; sprawy i zagadnienia bliskie sercu widzimy niewyraźnie. Spędziłam przez ostatnie lata sporo czasu, robiąc rzeczy, które nie powinny w ogóle trafić na listę moich zajęć. W efekcie coraz bardziej gnębi mnie świadomość, że projekty, na których mi bardzo zależy, leżą odłogiem i nie mogą się doczekać realizacji.

Rok temu chciałam wprowadzić w swoim życiu trochę pozytywnych zmian, ale samozaparcia starczyło mi na niezbyt długo (powiedziałabym wręcz, że spektakularnie go zabrakło). Wyniosłam z tego tylko jedną naukę: wiem, co nie działa. Teraz pomalutku szykuję następną reformę, może nie przez duże R, bo małymi krokami. Z tego i owego będzie trzeba zrezygnować z żalem, inne sprawy przesunąć na sam szczyt listy priorytetów... Może się uda.

A tymczasem wszystkim zaglądającym tu życzę spokojnych, wesołych i przede wszystkim pozbawionych śniegu Świąt Wielkanocnych!





Obraz: Rafael Santi, "Zmartwychwstanie Chrystusa" (ca. 1500). Tempera na desce. Polecam uwadze dynamiczną kompozycję, żywe kolory, zwłaszcza cudny błękit nieba (ultramaryna, jeśli się nie mylę), zdobienia grobowca w kształcie smoczych (?) głów oraz węża w dolnym lewym rogu. (Biedny wąż, pewnie się zastanawia, czy lada moment nie zostanie rozdeptany przez któregoś z żołnierzy.)


2018-03-10

Wieści ciąg dalszy


"W mocy wichru" - ku mojej radości - już w księgarniach. Na blogu Myśli parzydełkowca ukazała się pierwsza recenzja wznowienia. Co tu dużo mówić - trzymajcie kciuki za sprzedaż!

Dałam się też namówić i na blogu Qbuś pożera książki można przeczytać stosunkowo długi wywiad ze mną zatytułowany Dwie Agnieszki i żelazna rózga. Opowiadam między innymi o tłumaczeniach oraz o rozmaitych sprawach związanych z pisaniem. 

Wiosenna edycja antologii "Fantazmaty" nabiera kształtów, premiera jest zapowiadana na 16 kwietnia 2018. Informacja dla niezorientowanych: będzie to darmowa antologia dostępna w wersji elektronicznej (oraz być może na papierze w ograniczonym nakładzie), promująca mniej i bardziej znanych twórców fantastyki. Więcej na temat tego projektu przeczytacie tutaj. Na blogu Serenity i Turela można przeczytać wywiad z koordynatorem "Fantazmatów" (a zarazem pomysłodawcą tej inicjatywy), Dawidem "Fenrirem" Wiktorskim.

W skład antologii wejdą opowiadania:

„Babie lato” – Piotr Borlik
„Drakodoncja stosowana” – Kamila Dankowska
„Następna stacja: Katastrofa” – Piotr Gruchalski
„Zachwyt” – Wojciech Gunia
„Pod skórą” – Agnieszka Hałas
„Na podobieństwo” – Alicja Janusz
„Pan Kukiełka” – Dawid Kain
„Dwie głowy węża” – Magdalena Kucenty
„Gang Higiena” – Kazimierz Kyrcz Jr, Michał Walczak
„AJAS 22.9.5.12.11.9” – Jacek Łukawski
„Trupy” – Paweł Majka
„Wieczne życie” – Tomasz Przyłucki
„Na obraz i podobieństwo” – Krzysztof Rewiuk
„Dzień Walpurgii” – Ahsan Ridha Hassan
„Śnienie” – Marcin Rusnak
„Błędny rycerz” – Andrzej W. Sawicki
„Ego te absolvo” – Agnieszka Sudomir
„Księga Daat” – Anna Szumacher
„I moją głowę też” – Alicja Tempłowicz
„Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym” – Istvan Vizvary


Fantazmaty tom 1

Na koniec jeszcze jedna, nieco spóźniona, ale sympatyczna wiadomość - na portalu Lubimy Czytać rozpoczął się Rok z Hardą Hordą. Każda z dwunastu autorek należących do naszej grupy napisze jeden felieton związany z szeroko rozumianą twórczością literacką, a felietony te będą publikowane na LC w miesięcznych odstępach. Cykl rozpoczęła w lutym Anna "Cranberry" Nieznaj z artykułem zatytułowanym Surfowanie po lawinie w 17 łatwych krokach. (Jeżeli przypadkiem ktoś z tu zaglądających nie orientuje się, co zacz ta cała Harda Horda, odpowiedź znajdziecie tutaj - we wstępie do Roku... napisanym przez Anetę Jadowską.)



2018-02-28

Z końcem lutego...


Zima nie jest moją ulubioną porą roku, oględnie mówiąc. Ale żyję i działam, to tylko blog nadal przetrwalnikuje w oczekiwaniu na lepsze czasy. 

Na koniec lutego mam dwie informacje z niwy pisarskiej. Po pierwsze - już wkrótce (6 marca) premiera wznowienia "W mocy wichru" (3. tom cyklu "Teatr węży"). W Empiku trwa przedsprzedaż ze zniżką 26%. Gdyby ktoś z czytających te słowa był zainteresowany zrecenzowaniem książki (lub całego cyklu), proszę o kontakt mailowy!

Po drugie - w wiosennej edycji darmowej antologii "Fantazmaty" już wkrótce ukaże się moje opowiadanie "Pod skórą" utrzymane w podobnych klimatach, jak powieść "Olga i osty". W tej samej antologii znajdą się m.in. opowiadania Pawła Majki, Andrzeja Sawickiego, Istvana Vizvary oraz Alicji Janusz (nie mylić z Aleksandrą).

Kolejne teksty niestety dopiero leżą na warsztacie w stanie mniejszego lub większego rozgrzebania. Kombinuję nad mikropowieścią o Krzyczącym w Ciemności (taka rozbiegówka przed 4. tomem "Teatru węży", aktualnie napisana do połowy) oraz nad samym 4. tomem, który na razie ma postać sterty notatek.

Od wyjazdów mam póki co urlop - w nieco dalszej perspektywie planuję się wybrać na Warszawskie Targi Książki, ale to dopiero w drugiej połowie maja.



2018-01-17

Wieści styczniowe


Zima, nareszcie prawdziwa zima ze śniegiem... a ja powracam z garścią wieści.

Przede wszystkim dostałam z wydawnictwa Rebis informację, że planowana na styczeń premiera wznowienia W mocy wichru została przesunięta na 6 marca. Przyczyną opóźnienia są przedłużające się prace nad okładką. (Jeżeli ktoś wypatrzył na stronie Empiku niezbyt udaną okładkę trzeciego tomu, niech zapomni, że ją widział - to wstępny projekt, który został wstawiony online przez pomyłkę, mają zdjąć.)

Mam też inną, znacznie lepszą wiadomość, a w zasadzie dwie. Po pierwsze - zapowiadana tu od jakiegoś czasu niespodzianka stała się ciałem! W druku ukazało się nowiutkie, premierowe opowiadanie o Krzyczącym w Ciemności pt. Czarne i czarniejsze. Mroczne jak diabli (powyżej średniej żmijowej) i lubię je :)


Po drugie - ukazało się ni mniej, ni więcej, tylko w nowej inkarnacji dawnego kultowego miesięcznika Fenix, tego samego, na którego łamach w grudniu 1998 (prawie 20 lat temu!) debiutowałam swoim pierwszym opowiadaniem o Krzyczącym. Jestem wzruszona i szczęśliwa.

Tak, historia zatoczyła koło i Fenix - pierwotnie wydawany w latach 1993-2001 - powraca na rynek w nowej szacie jako Fenix: Antologia, cykliczna antologia opowiadań, publicystyki i komiksu. Nowym redaktorem naczelnym, po Rafale Ziemkiewiczu i Jarosławie Grzędowiczu, został pisarz postapo Bartek Biedrzycki. W pierwszym numerze oprócz Krzyczącego znalazły się opowiadania Rafała Cichowskiego, Pawła Ciećwierza, Tomasza Fijałkowskiego, Romka Pawlaka i Marty Sobieckiej, a także publicystyka branżowa i komiksy.

Fenix: Antologia w wersji papierowej liczy sobie 146 stron A5 (taka zgrabna książeczka, trochę grubsza od dawnych Fenixów) i kosztuje 19.50 PLN. W chwili obecnej, parę dni po premierze, można go kupić w księgarniach Solaris oraz Gildia (sklep timof i cisi wspólnicy oferuje egzemplarze kolekcjonerskie z autografami Grzędowicza i Biedrzyckiego). Już wkrótce powinien pojawić się w ofercie kolejnych sklepów internetowych. Bezpośrednio w redakcji można zamówić ebooka za 7 PLN (format .epub i .mobi, bez ilustracji i komiksów). 

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie magazynu: fenix-antologia.pl oraz na Facebooku: facebook.com/Fenix.AntologiaNa blogu Matki Przełożonej już ukazała się recenzja bieżącego numeru.

***

Skoro o recenzjach mowa, zupełnie z innej bajki: niedawno dałam się namówić na przeczytanie i zrecenzowanie zbioru opowiadań Davida Vanna pt. Legenda o samobójstwie. Książka głośna, częściowo inspirowana faktami, w nieco podobnym stylu jak Szklany klosz Sylvii Plath (tytułowe samobójstwo popełnił ojciec autora), zdobyła sporo nagród. Czytałam ją z ciekawością, bo lubię ponurą, nieoczywistą prozę obyczajową. Nie spełniła moich oczekiwań w stu procentach, a swoje wrażenia po przetrawieniu całości określiłabym jako... skomplikowane. Z jednej strony lubię taką właśnie prozę - zwięzłą, z wyrazistymi obrazami, z ładną i czytelną symboliką. Z drugiej - bohaterowie Legendy... są tak mi obcy światopoglądowo, tak niesympatyczni i zwyczajnie, po chamsku głupi, że rozpaczliwie brakowało mi empatii. W latach nastoletnich zanudziłabym się i przerwałabym lekturę w połowie; teraz z poczucia obowiązku doczytałam do końca, ale czerpiąc z tego wyłącznie satysfakcję intelektualną i ani grama emocjonalnej. Jestem czytelnikiem, a nie krytykiem literackim, i wydaje mi się, że książki czyta się jednak "dla smaku" tudzież przyjemności, a nie dla umęczenia duszy, ale może to znak mojego plebejskiego gustu... Jedno, co tej książce zaliczę na plus, to że faktycznie zapada w pamięć (zwłaszcza opis tego, jak jeden z bohaterów targał ze sobą gnijące zwłoki w śpiworze). Bardziej stonowany (żeby nie rzec - dyplomatyczny) zapis moich wrażeń z lektury Legendy o samobójstwie znajdziecie w Esensji

A z wieści mniej oficjalnych - jestem chwilowo wyzuta z energii i potrzebuję oddechu. Jesienny maraton wyjazdów na konwenty i targi okazał się męczący, po zakończeniu wojaży trzeba było z marszu zająć się pracą (nie pisarską niestety), w Boże Narodzenie też nie bardzo miałam kiedy odpocząć... Przedwczoraj udało mi się dzielnie skończyć i odesłać ostatnie tłumaczenie z listy to-do, która wisiała nade mną od końca listopada. W nagrodę dałam sobie kilka dni luzu, odpoczywam (czytaj: reanimuję się), ogarniam zaległe sprawy i pomału wracam do pisania.

Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej magazynu Fenix: Antologia.