2016-12-07

W pracowni mistrza Bernharda


Hanna Fronczak, "Od nowiu do pełni" 7/10


Zbiór opowiadań o mistrzu Bernhardzie okazał się zdecydowanie lżejszą lekturą niż sądziłam. Nie ma tu takiego ładunku szczegółów historycznych, jak np. w trylogii husyckiej Sapkowskiego, nie pojawiają się też okropności wojenne, bo akcja toczy się w czasach pokoju, w Pradze za rządów Rudolfa II Habsburga (schyłek XVI wieku). Mistrz Bernhard von Rövershagen, szlachcic, alchemik i medyk, w swej obwieszonej zwierciadłami pracowni potajemnie zgłębia tajemnice życia i śmierci, nasycając sól esencją ludzkiej duszy. Wszechstronnie wykształcony, ufny w swe umiejętności, podejmuje eksperymenty, które nie zawsze kończą się tak, jak to sobie założył, a niekiedy przynoszą tragiczne konsekwencje.


Język, którym pisze Hanna Fronczak, jest przejrzysty i bardzo plastyczny, książkę czyta się jednym tchem. Ciekawie i niebanalnie wypadają też postacie. Widać, że autorka najchętniej pisze o zwykłych ludziach, z ich wadami i zaletami - nieraz irytująco niedoskonałych, ale przez to stanowiących tym bardziej interesujący materiał literacki. Znudzone mieszczki dające się uwieść czarującemu alchemikowi, jego wesoła gospodyni Radomira, brzydka i pracowita praczka Tamborova, erotoman Fabian Barda, mieszkańcy majątków Starorzecze i Blaholicovo - nawet bohaterowie trzecioplanowi, nakreśleni paroma zdaniami, mają tu charakter i zapadają w pamięć. O ile sam mistrz Bernhard - zapatrzony w siebie do granic narcyzmu i gotów lekkomyślnie igrać z życiem innych ludzi - jest osobnikiem raczej budzącym antypatię, o tyle przesympatyczny jest jego powołany magicznie do życia "brat", ożywieniec Herbert. Wszystkie sceny i dialogi z udziałem Herberta wywoływały na mojej twarzy szeroki uśmiech i podwyższyły ocenę książki o co najmniej jedną gwiazdkę.

Jeżeli miałabym pomarudzić - choć książka obfituje w opisy codziennego życia, to odrobinę zabrakło mi klimatu samej Pragi. Jeśli pominąć wzmianki o cesarzu Rudolfie, czeskie imiona oraz obowiązkowe pojawienie się golema (takiego standardowego - z żydowskich legend, lepionego z gliny), to akcja tych tekstów, które rozgrywają się w Pradze, właściwie mogłaby się dziać w dowolnym dużym i bogatym mieście.



Hanna Fronczak, "Od nowiu do pełni"
Wydawnictwo Fabryka Słów
ISBN 978-83-7574-160-5
Lublin 2009



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz