2021-09-03

Kilka słów o wrześniowej "Nowej Fantastyce"


Kochani! Zamilkłam na prawie miesiąc, bo dopadły mnie nieprzewidziane komplikacje w życiu rodzinnym (w skrócie: ktoś się ciężko rozchorował, ale nie na covid). Bywa. W drugiej połowie sierpnia miałam dziesięć dni dosłownie wyciętych z życiorysu, teraz stopniowo nadganiam zaległości. Zobaczymy, jak sytuacja będzie się dalej rozwijać, ale cóż, to zależy od siły wyższej. Sama jestem na szczęście zdrowa, pełna energii po lecie i oby tak pozostało.

Z małym poślizgiem kilka słów ode mnie na temat wrześniowego numeru "Nowej Fantastyki", który od ponad tygodnia jest już w sprzedaży. Z okazji 100-lecia urodzin Stanisława Lema numer ten skrywa niespodziankę - obszerne wyimki z niepublikowanej dotąd po polsku rozmowy Lema z jego tłumaczem na japoński, profesorem Mitsuyoshim Numano oraz kulturoznawczynią dr hab. Beatą Kubiak przeprowadzonej w roku 1995, a także dyskusję "Odkryć Lema na nowo" i opowiadanie Tymoteusza Sokołowskiego "Lema pamięci żałobny rapsod" (trochę zabawne, trochę ponure, z twistem). Jednakże ja chciałabym polecić Waszej uwadze w pierwszej kolejności przecuuudne opowiadanie zagraniczne Rebeki Campbell "Cenne niepowodzenie": melancholijny climate punk o lutnikach z Vancouver. (Wspominałam już kilka notek temu, że pracuję nad jego przekładem.) Jak dla mnie to literackie 10/10, jestem niesamowicie szczęśliwa, że udało mi się je wyszukać, kupić i przetłumaczyć!

Drugie opowiadanie zagraniczne - "Wody kanly. Z zapomnianych dziejów Gurneya Hallecka" Briana Herberta i Kevina Andersona - rozgrywa się oczywiście w uniwersum "Diuny" i ma za zadanie pobudzić Wasze apetyty przed zbliżającą się premierą nowej ekranizacji. We mnie obudziło nostalgię (czytałam "Diunę" sto lat temu jako licealistka, ale tylko pierwszy tom cyklu od deski do deski, kolejne jakoś mnie nie wciągnęły).

Prócz tego w numerze znajdziecie opowiadania Romka Pawlaka (z uniwersum powieści "Podarować niebo") i Błażeja Jaworowskiego, a w dziale publicystyki m.in. wywiad ze scenarzystą nowej animacji wiedźmińskiej "Zmora wilka", jak również inne artykuły, felietony, recenzje i komiks.

Wrześniowy numer "Nowej Fantastyki" możecie kupić w kioskach i empikach oraz w stacjonarnej księgarni wydawnictwa Prószyński i S-ka (w Warszawie, przy ul. Rzymowskiego 28). Nieustająco zachęcamy również do prenumeraty - wychodzi taniej i wygodniej:

Jeśli ktoś woli formaty elektroniczne, proponujemy subskrypcję wersji mobilnej na Androida i iOS. Wypada dodać, że w aplikacji znajdziecie gratisowo pełną transkrypcję rozmowy ze Stanisławem Lemem, której fragmenty znalazły się w NF 09.

Można nas też kupić w e-Kiosku:

A część zawartości "NF" znajdziecie w wersji audio w aplikacji Lecton:


3 komentarze:

  1. Anonimowy4.9.21

    Och, jaka urocza grafika okładkowa, lata 90 kontratakują, hihihi.
    Co to jest "climate punk"? Coś jak "Mad Max"? To się nazywa post-apo...
    Achika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Climate punk to SF bliskiego zasięgu przedstawiająca negatywne skutki zmian klimatycznych, głównie globalnego ocieplenia, z tym że o ile post apo pokazuje świat, gdzie wskutek jakiejś katastrofy większość ludzkości wyginęła i cywilizacja jest w rozpadzie (post apo = po apokalipsie, tą katastrofą często bywa wojna nuklearna lub pandemia morderczej choroby), w climate punku proces upadku jest bardziej stopniowy. W tym konkretnym opowiadaniu Rebeki Campbell za kilkadziesiąt lat od teraz cywilizacja Zachodu nadal istnieje, ale np. szaleją katastrofalne pożary lasów, są coraz większe ograniczenia w podróżowaniu (drożejące paliwa kopalne oraz narzucone zakazy), ludzie biednieją, gospodarka się sypie, są kłopoty z opieką zdrowotną itp.

      Usuń
    2. Anonimowy5.9.21

      To gdzie tu fantastyka? :-P
      Zresztą, patrząc na to, co się działo w lipcu-sierpniu, za kilkadziesiąt lat nie będzie katastrofalnych pożarów lasów, bo nie będzie już lasów.
      A.

      Usuń